Autor: Jarosław Maślanek | 2007-03-27
Rynek olejowy gra o zagranicznych inwestorów
Dostawcy olejów przemysłowych rosną wraz z gospodarką. Szansą dla nich na zagospodarowanym polskim rynku są zagraniczni inwestorzy, budujący nowe zakłady przemysłowe - pod warunkiem jednak, że ofertę wzbogacą o usługi dodane.
- Pozwalają one uodpornić olej na procesy starzenia - mówi przedstawiciel Shell. - Nowoczesne oleje i smary gwarantują ponadto znacznie lepszą ochronę przed zużyciem smarowanych elementów.
Jest to wynik zastosowania zarówno zaawansowanych technologicznie olejów bazowych, jak i nowej generacji dodatków uszlachetniających. Tworzone obecnie środki smarowe są również bardziej
przyjazne dla środowiska oraz użytkowników.
Zauważalną tendencją jest także wzrost specjalizacji w zakresie oferty produktowej firm olejowych. Wraz z postępującą ewolucją technologiczną, rozwojem nowych gałęzi przemysłu oraz realizacją inwestycji zagranicznych w Polsce, producenci muszą zaspokajać specjalistyczne zapotrzebowania.
- Decydujące znaczenie na rynku olejów i smarów dla przemysłu będą miały niekonwencjonalne oleje oraz produkty przyjazne dla środowiska - zgadza się Jacek Neska, prezes Lotos Oil. - Wdrażane zmiany powinny być więc efektem współpracy w rozwiązywaniu problemów przez producenta i użytkownika.
Gospodarka olejowa jest dobrym przykładem na to, że w czasach globalizacji ten, kto zdobędzie zaufanie największych graczy, może liczyć na obsługę oddziałów koncernu pączkujących na nowych rynkach. Dlatego nowi inwestorzy zagraniczni wchodzący do Polski korzystają zazwyczaj z usług wypróbowanych dostawców, co jednak nie zamyka drogi polskim firmom, jeśli mogą konkurować nie tylko jakością, kosztami, ale i zakresem usług dodanych.
Zauważalną tendencją jest także wzrost specjalizacji w zakresie oferty produktowej firm olejowych. Wraz z postępującą ewolucją technologiczną, rozwojem nowych gałęzi przemysłu oraz realizacją inwestycji zagranicznych w Polsce, producenci muszą zaspokajać specjalistyczne zapotrzebowania.
- Decydujące znaczenie na rynku olejów i smarów dla przemysłu będą miały niekonwencjonalne oleje oraz produkty przyjazne dla środowiska - zgadza się Jacek Neska, prezes Lotos Oil. - Wdrażane zmiany powinny być więc efektem współpracy w rozwiązywaniu problemów przez producenta i użytkownika.
Gospodarka olejowa jest dobrym przykładem na to, że w czasach globalizacji ten, kto zdobędzie zaufanie największych graczy, może liczyć na obsługę oddziałów koncernu pączkujących na nowych rynkach. Dlatego nowi inwestorzy zagraniczni wchodzący do Polski korzystają zazwyczaj z usług wypróbowanych dostawców, co jednak nie zamyka drogi polskim firmom, jeśli mogą konkurować nie tylko jakością, kosztami, ale i zakresem usług dodanych.
KOMENTARZE (3)
kvmlf fopvkfj fjfklfjkl
03.02.2011 17:45
tepro
24.02.2008 15:29
czytelnik
13.04.2007 23:07
