Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rynek pracy: europejski dren

Autor: Jarosław Latacz
13-07-2006 00:00
Rynek pracy: europejski dren

Ponad 400 tysięcy Polaków zaczęło legalnie pracować w innych krajach Unii Europejskiej. Niemal co trzeci polski pracodawca ma problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników do swoich firm. Dwa lata temu kłopoty takie zgłaszało 8 procent pracodawców. Niezmienna pozostała jedynie blisko trzymilionowa armia ludzi, którzy według oficjalnych statystyk poszukują pracy.

Zdaniem niektórych specjalistów, od maja 2004 roku do pracy w krajach Unii Europejskiej wyjechać mogło nawet dwa miliony Polaków. – To chyba przesadzona liczba – wątpi ekonomista Waldemar Kuczyński. – Nawet jednak, jeśli wyjechało mniej, to i tak jest to bezprecedensowy w ostatnich dziesięcioleciach odpływ siły roboczej. Coś takiego nie zdarzyło nawet podczas II wojny światowej.
Jak wynika z danych brytyjskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, pracę w krajach UE znalazło już prawie ćwierć miliona Polaków. Według oficjalnych statystyk w ciągu roku od wejścia Polski do UE do Wielkiej Brytanii przyjechało prawie 100 tysięcy Polaków, w 2005 roku już 134 tysiące. Wydaje się, że ci, którzy zrobią w Unii karierę, zamiast wracać, wybiorą wygodne życie za granicą.

– Wyjazdy ludzi w poszukiwaniu pracy za granicą to jeszcze żaden powód do lamentu – uważa Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH. – Źle będzie, jeśli oni nie wrócą tu ani z zarobionymi pieniędzmi, ani ze zdobytą wiedzą. Wtedy mamy do czynienia z klasycznym drenażem mózgów.


Czy ci nie żal...


Tymczasem na masowe powroty na razie się nie zanosi. Tendencje są nawet wręcz przeciwne.

– Na ostatnich latach wielu kierunków studiów nie ma już osób szukających pracy w Polsce – mówi profesor Tadeusz Więckowski, prorektor Politechniki Wrocławskiej.

Polscy pracodawcy martwią się masową ucieczką wykwalifikowanych pracowników. W Stoczni Szczecińskiej Nowa z 5,5 tys. pracowników w ubiegłym roku wyjechało na Zachód 1200. W większości byli to doświadczeni spawacze, monterzy, elektrycy lub inni wykwalifikowani robotnicy, których nie można szybko zastąpić.

Zdaniem dyrektora ds. produkcji w Stoczni Szczecińskiej Jacka Tatarowicza, bywają dni, kiedy pięciu, siedmiu ludzi znika bez uprzedzenia. To osoby z 10-letnim lub większym doświadczeniem.

– Musimy zatrudniać w ich miejsce ludzi młodych, bez doświadczenia. Wyszkolenie ich sporo nas kosztuje, ale dzięki temu dajemy radę – twierdzi Tatarowicz.

Dyrektor ds. personalnych w polskim oddziale niemieckiej firmy budowlanej Hochtief Hanna Dąbrowska podkreśla, że efekty otwarcia rynków pracy przez Wielką Brytanię, Szwecję i Irlandię dało się odczuć, bo firma, szukając pracowników, musi konkurować z pracodawcami z zagranicy.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP