Autor: Maria Czosnek, Elżbieta Ślebzak | 2010-02-01
Rynki pracy - gdzie warto zarabiać w 2010? (cd.)
Recesja powoli odpuszcza, ale ekonomiści ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Sytuacja na europejskich rynkach pracy będzie trudna jeszcze przez długi czas. Gdzie zatem można i warto zarabiać w 2010 r.? Przeczytaj ciąg dalszy raportu i... zdecyduj sam
Michał Mazurek
Wielka Brytania
Mijający rok był dla Wielkiej Brytanii przełomowy w walce z recesją i jej skutkami. Widać już gołym okiem, że lokomotywa brytyjskiej gospodarki zaczyna się na nowo rozpędzać. Wskazuje na to m.in. lepsza sytuacja na rynku nieruchomości - listopad 2009 r. był piątym miesiącem z rzędu wzrostu cen nieruchomości. Wydaje się też, że dla sektora bankowego recesja to już przeszłość - bankierzy znowu wypłacają sobie sowite premie świąteczne. Rząd środkami własnymi i unijnymi walczy z bezrobociem, uruchamiając różnorodne programy aktywizacji zawodowej i wspierając przedsiębiorczość. Również władze lokalne interweniują, ratując m.in. sektor budowlany. Wiele councili rozpoczęło olbrzymie inwestycje w budownictwo socjalne, mające zapewnić nie tylko lepsze warunki mieszkańcom domów komunalnych, ale też kontrakty dla budowlańców, hydraulików, elektryków i monterów instalacji centralnego ogrzewania. Chociaż wciąż jeszcze słychać o bankructwach i zwolnieniach, to jednak pojawia się coraz więcej informacji o nowych inwestycjach, mających przynieść kolejne miejsca pracy. Zamykanie jednych firm i powstawanie kolejnych może oznaczać, że niektórzy - aby dostać pracę - będą musieli się przekwalifikować.
W ciągu ostatniego roku konsumenci odczuli wzrost cen, zwłaszcza żywności i paliw. W nowym roku ta tendencja najprawdopodobniej się utrzyma. Przyczyną jest stały spadek wartości funta oraz powrót, po 13 miesiącach, do poprzedniej stawki VAT-u - 17,5 proc.
Wielka Brytania
Mijający rok był dla Wielkiej Brytanii przełomowy w walce z recesją i jej skutkami. Widać już gołym okiem, że lokomotywa brytyjskiej gospodarki zaczyna się na nowo rozpędzać. Wskazuje na to m.in. lepsza sytuacja na rynku nieruchomości - listopad 2009 r. był piątym miesiącem z rzędu wzrostu cen nieruchomości. Wydaje się też, że dla sektora bankowego recesja to już przeszłość - bankierzy znowu wypłacają sobie sowite premie świąteczne. Rząd środkami własnymi i unijnymi walczy z bezrobociem, uruchamiając różnorodne programy aktywizacji zawodowej i wspierając przedsiębiorczość. Również władze lokalne interweniują, ratując m.in. sektor budowlany. Wiele councili rozpoczęło olbrzymie inwestycje w budownictwo socjalne, mające zapewnić nie tylko lepsze warunki mieszkańcom domów komunalnych, ale też kontrakty dla budowlańców, hydraulików, elektryków i monterów instalacji centralnego ogrzewania. Chociaż wciąż jeszcze słychać o bankructwach i zwolnieniach, to jednak pojawia się coraz więcej informacji o nowych inwestycjach, mających przynieść kolejne miejsca pracy. Zamykanie jednych firm i powstawanie kolejnych może oznaczać, że niektórzy - aby dostać pracę - będą musieli się przekwalifikować.
W ciągu ostatniego roku konsumenci odczuli wzrost cen, zwłaszcza żywności i paliw. W nowym roku ta tendencja najprawdopodobniej się utrzyma. Przyczyną jest stały spadek wartości funta oraz powrót, po 13 miesiącach, do poprzedniej stawki VAT-u - 17,5 proc.
KOMENTARZE (8)
iii
27.12.2010 18:37
mistrz
04.02.2010 10:40
waldek
04.02.2010 01:36
