Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rzut do kosza

Autor: Jan Dziadul*
08-01-2002 00:00

W kolejnych zmianach ekip rządowych pocieszające jest to, że władzę zawsze obejmuje ekipa mądrzejsza od przegranych - zauważa mój sąsiad, inż. Alojzy B., emerytowany sztygar. To naturalne, panie Alojzy, że lepsze jest wrogiem dobrego i dlatego zwycięża - skomentowałem tę słuszną uwagę w czasie ostatniego spotkania, kiedy psy wyprowadziły nas na wieczorny spacer. Od lat przecież doświadcza tego górnictwo. Nowy minister siada w fotelu poprzednika, opiera łokcie o biurko, łapie się za głowę, myśli, otwiera szufladę, bierze reformę i celnym rzutem wsadza ją do kosza.

Ten mechanizm można zapisać krócej: fotel, biurko, myśl, szuflada - kosz. Teraz my mamy receptę na cud! Z takich koszykarzy dałoby się już stworzyć reformatorską drużynę - tylko czy wygrałaby jakiś mecz? Póki co mecze, przynajmniej w górnictwie, ustawiane są pod stołem: wy nam umorzycie długi, a my damy wam wynik.
Z drugiej strony: czy tak trudno być mądrzejszym od poprzednika? - pyta Alojzy B. Ciekawie się z nim rozmawia, bo dużo czyta, słucha i wszystko ogląda. I swoje wie. Popatrz pan choćby na nasz gaz - proponuje. Wodę z mózgu nam zrobili i tyle. Za głupków nas mają.
Ale o co chodzi, panie Alojzy, o co chodzi?
Wmówili nam, że jesteśmy zależni od ruskiego gazu, jak ryba od wody, i kiedy Ruscy zakręcą kurek, to zdechniemy - tłumaczy sąsiad. Że bez dywersyfikacji dostaw będziemy tańczyć w takt ich melodii. To gówno prawda! - cytuję dosłownie uwagę Alojzego B. Zużywamy rocznie trochę ponad 10 mld m sześc. gazu, z tego 40 proc. mamy ze złóż krajowych. Dywersyfikacja jest więc faktem, ale o tym się zapomina. Fundujemy miejsca pracy gazownikom ruskim, duńskim, norweskim, a swoich mamy w lekkim poważaniu. Tymczasem przy niewielkich nakładach - niewielkich w porównaniu, na przykład, z kosztami budowy gazociągu po dnie Bałtyku - można krajowe wydobycie zwiększyć z 4 mld m sześc. do 7 - 8 mld m sześc. Dzisiaj ceny krajowego gazu kształtują się na poziomie 60 - 70 proc. cen gazu z importu. No i niech sobie Ruski manipuluje przy kurku - podsumowuje sąsiad.
Póki co, to ktoś nami i gazem manipuluje tu w kraju - ciągnie dalej. Rozdzieramy szaty o ten kurek, który Ruski mogą przykręcić ze względów politycznych, a milczymy o tym, że winni jesteśmy im za gaz dobrych kilka miliardów złotych, a gaz mimo wszystko płynie. Istna mentalność Kalego! Do tego my jesteśmy na trasie wielkiej rury, a nie na jej końcu, i nie da się odciąć Polski od gazu, bez zakręcenia kurka dla całej Europy Zachodniej. Czy Rosja mogłaby sobie na to pozwolić? - pyta Alojzy B. odganiając kundla od swojej rasowej jamniczycy.
Już Ukraińcy pokazali, jakim dobrodziejstwem jest odpowiednie położenie wobec przechodzących gazociągów - dodaje sąsiad. Ruscy zgrzytają zębami, że każdego roku znikają miliardy metrów gazu z rur biegnących przez Ukrainę na Zachód. Chyba więcej niż zużywa cała Polska. Ale zakręcić kurka nie mogą, bo zaprotestują zachodni odbiorcy. To dlatego Rosja chce, aby kolejna jamalska nitka omijała Ukrainę. Nie twierdzę, że powinniśmy Ukraińców naśladować w ich procederze, ale o tym też trzeba pamiętać - mówi Alojzy B.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP