PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Sen o własnej ropie

Autor: Marcin Szczepański
13-07-2012 00:00
Sen o własnej ropie
Według prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza, zarząd podda analizie postępy realizacji strategii nie wcześniej niż na koniec 2012 roku. - Na razie plan dotyczący wydobycia nie jest zagrożony, analizujemy natomiast harmonogram dojścia do założonego celu - zapewnił prezes Lotosu. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, PKN Orlen zamierza znacząco zwiększyć nakłady inwestycyjne na poszukiwanie gazu łupkowego. - W obecnej strategii zapisano na ten cel 700 mln zł. W tej chwili mogę powiedzieć, że będzie to kilka razy więcej. Szczegóły przedstawione zostaną we wrześniu w aktualizacji naszej strategii - zapowiedział Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen.

Uzależnienie od jednego kierunku importu i brak własnych źródeł ropy to silne hamulce rozwoju polskiego przemysłu naftowego. Trudno myśleć o przełomie. Pozostaje nam strategia małych kroków i ograniczania ryzyka.

Ubiegły rok upłynął pod znakiem postępującej dekoniunktury na rynku rafineryjnym.
Tak źle nie było już dawno, ale oznacza to także, że gorzej być już nie powinno. Po raz kolejny się potwierdza, że kto nie ma własnej ropy, ten ma kłopot.

Zarówno Polska jako kraj, jak i nasze największe spółki, nie należą do tego uprzywilejowanego grona. Ropę potrzebną polskiej gospodarce niemal w całości importujemy, w dodatku praktycznie z jednego kierunku.

Pomimo to Orlen i Lotos - dwie nogi polskiego rynku paliwowego - wydają się stać stabilnie, choć powodów do specjalnego optymizmu nie ma.

Z drugiej strony jednak nie widać też na horyzoncie poważnych zagrożeń.

Owszem - ceny paliw biją kolejne rekordy, ale to problem niemal globalny. O tym, że nie wpływa to póki co negatywnie na obie nasze spółki najlepiej świadczą ich wyniki operacyjne i notowane rekordy sprzedaży. Ropa płynie bez przeszkód, paliwa sprzedają się jak zawsze - słowem status quo.

Status quo, które nie motywuje do nadmiernego wysiłku inwestycyjnego.

Nienajlepiej o branży świadczy fakt, że najwięcej miejsca w swoich wypowiedziach prezesi i Orlenu, i Lotosu poświęcają ostatnio gazowi. Ale po kolei.

Rafineryjna zielona wyspa?

Obserwując przez cały 2011 i początek 2012 roku poziom marż rafineryjnych, można dojść do banalnej konkluzji - lepiej już było. Słynna już nadpodaż mocy rafineryjnych w Europie brutalnie dała o sobie znać na początku roku w postaci bankructwa szwajcarskiego Petroplusa - największej na kontynencie spółki stricte rafineryjnej. Wszystkie pięć rafinerii spółki trafiło pod młotek i czeka na nowych właścicieli.

Paradoksalnie bankructwo to pomogło innym graczom. Na początku II kwartału roku marże rafineryjne skoczyły do góry i sięgnęły poziomów nie notowanych od początku 2009 roku. Fachowcy studzili jednak optymizm.

- Ta sytuacja nie utrzyma się w dłuższym okresie - przestrzegał wiceprezes Orlenu Sławomir Jędrzejczyk. Jego zdaniem, po okresie sezonowych przestojów remontowych rafinerii sytuacja się unormuje.

Sytuację obu polskich rafinerii w stosunku do zachodnioeuropejskich konkurentów poprawia nieco tzw. premia lądowa, czyli możliwość odbioru ropy bezpośrednio z rurociągu Przyjaźń.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 899 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP