PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Siedem sposobów na dywersyfikację dostaw gazu

Autor:
07-12-2006 00:00

Dywersyfikacja dostaw gazu to jeden z ważniejszych aspektów bezpieczeństwa energetycznego Polski. Zróżnicowanie dostawców i sposobów dostaw pozwoliłoby na zmniejszenie ryzyka braku paliwa w razie awarii lub przykręcenia kurka przez dostawcę.

O ocenę powstałych w ostatnich latach sposobów na zróżnicowanie dostaw poprosiliśmy Andrzeja Lipko, szefa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa za czasów rządów Jerzego Buzka oraz prof. Romana Neya z Polskiej Akademii Nauk, zajmującego się zagadnieniami polityki surowcowej.

Kontrakt norweski
Gazociąg miał być budowany na podstawie podpisanego porozumienia polsko-norweskiego. Pomysł narodził się w połowie poprzedniej dekady. Miał stanowić wspólne przedsięwzięcie PGNiG oraz norweskiego Statoil. Gazociąg o długości ok. 1000 km biegłby z Morza Północnego do polskiego wybrzeża Bałtyku. Za jego pośrednictwem gaz miał trafiać również do południowej Norwegii i Szwecji. Polska odbierałaby tą drogą 5 mld m sześc. gazu rocznie z 8 mld m3 całkowitej przepustowości.

Prof. Roman Ney: – To był bardzo dobry projekt. Faktycznie dywersyfikujący dostawy gazu. Jeżeli można się do czegoś przyczepić, to do tego, że mógłby być kłopot z zagospodarowaniem dostarczanego przez Norwegów gazu. Nie było także pewne, czy norweski gaz będą chciały kupować inne kraje niż Polska.

Andrzej Lipko: – Wspólnie z kontraktem duńskim były to dwa realne projekty, pozwalające na faktyczną dywersyfikację źródeł zaopatrzenia w surowiec. Gaz pochodziłby bowiem z innych niż rosyjskie złóż. Niestety, po objęciu rządów przez SLD odstąpiono od tego kontraktu. Projekt ten praktycznie wówczas upadł. Dzisiaj na tyle zmieniły się warunki na rynku gazu w zakresie dostaw, odbioru i realizowania inwestycji, że do projektu norweskiego powrotu już nie ma. Dla dostawcy, a więc Norwegów, niezmiernie ważne jest wykazanie, że zakontraktowane ilości gazu jest w stanie wchłonąć rynek. Oczywiście przy poziomie cen gwarantujących zwrot z inwestycji. W roku 2001 takie warunki były realne i koszty budowy gazociągu do Polski mieli ponieść Norwegowie. Jeżeli ktoś dzisiaj zapowiada połączenie się ze złożami na Morzu Norweskim uważam, że to mrzonki. Wzrosły bowiem koszty inwestycji, ceny gazu podążają w ślad za cenami ropy, a Norwegowie mają obecnie wygodniejszych dla siebie odbiorców – Brytyjczyków i Niemców.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP