Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Siła złych skojarzeń

Autor: Adam Brzozowski
08-01-2006 00:00
Siła złych skojarzeń

Opinia publiczna negatywnie kojarzy prywatyzację. Według przedstawicieli branży public relations, na taki wizerunek przekształceń własnościowych złożyło się wiele czynników – w tym błędne decyzje ministrów skarbu, populistyczni politycy, ale także media. Nikomu jednak nie zależy, aby ten wizerunek zmieniać.

Przekształcenia własnościowe budzą wiele emocji. Często są wykorzystywane przez polityków do formułowania populistycznych haseł wyborczych z całkowitym pominięciem korzyści, jakie daje gospodarce własność prywatna. Nasuwa się przypuszczenie, że politycy robią procesom prywatyzacyjnym „czarny PR”. Zapytaliśmy przedstawicieli branży public relations o powody negatywnego postrzegania prywatyzacji i sposoby na zmianę tego wizerunku.

Zapatrzeni w sondaże


Według Rafała Szymczaka, prezesa Związku Firm PR i dyrektora agencji Profile, nie można w tym przypadku uznać, że politycy uprawiają czarny PR. Według pierwszego kryterium, negatywny PR ma miejsce, kiedy podawana informacja jest nieprawdziwa. Z tym należy walczyć. Według drugiego kryterium, jest to podawanie negatywnych, ale prawdziwych informacji o swojej konkurencji.

– W każdym razie wokół prywatyzacji jest nie najlepszy klimat – przyznaje Szymczak. – Jest to nie tylko opinia wynikająca z obserwacji, ale są na to dowody w postaci wyników badań społecznych. Wszystko za sprawą polityków, którzy są jak maszynka to odczytywania wyników sondaży. Tak jest na całym świecie.

Dowody wskazują, że prywatyzacja jest czymś pozytywnym, lecz są też przypadki niewłaściwych prywatyzacji.

– Należałoby pokazać, jakie są proporcje obu wersji przekształceń własnościowych. Ogromna jest tu rola dziennikarzy – mówi Szymczak.

Dodaje, że nie ma w kraju nikogo, kto obrałby sobie za cel zmianę wizerunku prywatyzacji, zadbał o jej PR. Jest za to jeden obszar, w którym można coś zrobić w tym kierunku – sami pracownicy. Wejście na giełdę PGNiG było możliwe dzięki związkom zawodowym, które odniosły z emisji określone cele – pracownicy dostali pakiet akcji. Jeśli pracownicy zauważą korzyści ze zmian właścicielskich, zmieniają swoje nastawienie.

– Na akcje propagowania prywatyzacji jest, zdaniem Szymczaka, już za późno, ponieważ znajduje się ona w schyłkowym okresie. Największe przedsiębiorstwa zostały sprywatyzowane. Wiele spółek pozyskuje kapitał wchodząc na giełdę, co nie wymaga przedstawiania spodziewanych korzyści. Przypadki PKO BP i PGNiG wydają się przokonywające.


Błędy na sprzedaż


Innego zdania jest Paweł Trochimiuk, prezes agencji PR Partner of Promotion. Według niego na promocję prywatyzacji nigdy nie jest za późno. Nawet, jeśli nie uda się wygrać wojny, można wygrać chociaż jedną bitwę.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP