Autor: Dariusz Ciepiela | 2008-11-03
Sposób na CO2: wychwycić i wtłoczyć
W niemieckiej elektrowni na węgiel brunatny Schwarze Pumpe uruchomiono 9 września br. pilotażową instalację wychwytywania i składowania dwutlenku węgla - CCS. W Polsce do tej technologii spora część elektroenergetyków i górników podchodzi z uśmiechem na twarzy.
Działanie bloku pilotażowego elektrowni CCS stanowi swoiste przejście z fazy laboratoryjnej do praktyki, czyli wykorzystania technologii na skalę przemysłową - mówił podczas uruchamiania instalacji Lars G. Josefsson, prezes grupy Vattenfall. - Dzięki temu projektowi badawczo-rozwojowemu nasi inżynierowie otwierają nowy rozdział: od teraz możliwe będzie przechwycenie i zamienienie w ciecz ponad 90 procent dwutlenku węgla, jaki powstaje w procesie spalania. W tej postaci można go magazynowaćna stałe w warstwach geologicznych znajdujących się pod powierzchnią ziemi lub pod dnem oceanu.
Vattenfall zainwestował w projekt w Schwarze Pumpe około 70 mln euro. Rezultaty badań będą, jak zapewnia Josefsson, w pełni dostępne najpóźniej w roku 2015. Ich efektem będzie budowa demonstracyjnej elektrowni, nad planami której już prowadzone są prace. Elektrownia ta ma mieć moc ok. 300-500 MW, powstanie na terenie kompleksu Jänschwalde i zostanie zintegrowana z istniejącą już elektrownią na węgiel brunatny.- Ten kolejny etap rozwoju pozwoli na weryfikację, czy technologię CCS będzie można wdrożyć według odpowiednich standardów i czy jej wprowadzenie na szeroką skalę do roku 2020 jest wykonalne - dodaje prezes Vattenfalla. Właśnie do roku 2020 Vattenfall planuje uruchomienie elektrowni komercyjnej z CCS o mocy 1000 MW.
Jak przekonywał we wrześniowym numerze NP Johannes Lambertz, prezes RWE Power, także koncern RWE planuje do roku 2020 przygotować technologię CCS do powszechnego wykorzystania. RWE wraz z BASF i Linde buduje pilotażową instalację w elektrowni Niederaußem koło Kolonii w Niemczech. Ma ona zostać uruchomiona w 2009 r.
Nad rozwojem CCS pracują także m.in. takie koncerny, jak GE Energy czy Fortum. Gdyby nie traktowały one tej technologii jako poważnego rozwiązania, które w niedalekiej przyszłości może być powszechnie stosowane w elektroenergetyce, to zapewne nie angażowałyby się w badania nad CCS.
Wydaje się, że o ile problemy z wychwytywaniem CO2 można stosunkowo łatwo przezwyciężyć, to trudniejsze jest wtłaczanie dwutlenku węgla pod ziemię. Na całym świecie prowadzi sięjuż wiele projektów, w ramach których dowiedziono, że możliwe jest wprowadzanie CO2 w celu przyspieszenia wydobycia gazu lub ropy. W Stanach Zjednoczonych w ramach metody wspomagania wydobycia ropy (EOR) wtłoczono już ponad 500 milionów ton CO2.
KOMENTARZE (4)
:)
30.11.2010 14:14
jst
16.01.2009 10:16
qwe
03.12.2008 10:23

