PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Stal na krawędzi?

Autor: Renata Dudała
30-05-2009 00:00 |  aktualizacja: 30-05-2009 12:37
Stal na krawędzi?

Przedstawiciele związków zawodowych w ArcelorMittal Poland oraz pracodawcy zwrócili się do premiera rządu Donalda Tuska z dramatyczną prośbą o ratowanie tysięcy miejsc pracy. W ich opinii polskie hutnictwo znalazło się na krawędzi bankructwa, a główny winowajca to tania, dotowana stal ze Wschodu.

W ostatnich latach modernizacja czterech największych polskich hut skupionych w ArcelorMittal Poland kosztowała trzy miliardy złotych. Związkowcy podkreślają, że wprawdzie polskie huty ArcelorMittal są nowoczesne, ale bez perspektyw na przyszłość. Polska zalewana jest wyrobami stalowymi ze Wschodu, głównie z Rosji. Obecnie limit w dostępie do unijnego rynku dla rosyjskiej stali wynosi około 3,1 mln ton. Oczywiście jest mowa o imporcie na unijny rynek, ale Polska jest najbliżej.
I to stanowi pewne zagrożenie. Zdaniem związkowców, w obecnych warunkach umowa z Rosją dotycząca kontyngentów na import stali na unijny rynek powinna być bezwzględnie renegocjowana.

Pod listem do premiera podpisali się przedstawiciele Solidarności w Krakowie i Dąbrowie Górniczej oraz kilku innych związków. Zagrożenia dostrzegają jednak także pracodawcy zrzeszeni w Związku Pracodawców Przemysłu Hutniczego, którzy zwrócili się z osobnym apelem do premiera o podjęcie działań chroniących sektor stalowy przed napływem taniej subsydiowanej stali z zagranicy. Zdaniem pracodawców, oddajemy rynek rosyjskim producentom stali. Przy ich zdecydowanie niższych kosztach wytwarzania, żaden z producentów stali w Polsce - bez względu na właściciela hut, nie jest w stanie z nimi konkurować, zwłaszcza w sytuacji drastycznych podwyżek cen energii elektrycznej.

Brońmy się!

Import rosyjskiej stali będzie dużym zagrożeniem, zwłaszcza w sytuacji, gdy polskie huty znacząco ograniczyły produkcję. To oznacza, że ich konkurencyjność staje pod znakiem zapytania.

- Wolny rynek sprawdza się doskonale, gdy jest spokój - zauważa Wojciech Szulc, kierownik zakładu analiz techniczno-ekonomicznych Instytutu Metalurgii Żelaza. - Jednak w sytuacji kryzysu każdy kraj, mimo przynależności do Unii Europejskiej, chroni swój rynek. Tak samo powinno być i u nas. Szulc zachęca, by pamiętać, że restrukturyzację polskiego przemysłu stalowego prowadzono z udziałem pomocy publicznej.

Jeśli obecnie nie będziemy chronić hutnictwa, będzie to oznaczało, że przeznaczone na restrukturyzację pieniądze zostały najzwyczajniej zmarnowane.

- Dlatego należy wprowadzić mechanizmy ochronne, zwłaszcza wobec zapowiedzi zwiększonego importu stali ze Wschodu - przekonuje Szulc. - Komisja Europejska może uszczelnić granicę wschodnią, wprowadzając odpowiednie przepisy, ale zanim doszłoby do ich wprowadzenia w życie, upłynęłoby co najmniej kilka miesięcy.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 899 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP