Autor: Renata Dudała | 2008-12-22
Stalowe nerwy producentów
Kryzys? Dekoniunktura? To minie. W opinii ekspertów długoterminowe prognozy dla rynku stalowego wcale nie są złe. Obecne problemy mają charakter przejściowy - choć rzeczywiście sytuacja jest bardzo trudna.
- Dopracowanie się przewidywalnych warunków podaży energii elektrycznej dla hut, na przykład swobodnego dostępu do rynku energii, długoterminowych kontraktów na jej zakup, jest co najmniej
trudne - ocenia Talarek. - Rodzi się pytanie, dlaczego hutnictwo ma ponosić dodatkowe koszty z tytułu tego, że niektóre branże nie dokonały restrukturyzacji?
Nic nie zatrzyma prywatyzacji
W opinii przedstawicieli hut w sprzyjających warunkach inwestycje będą z pewnością realizowane. Pozostaje jednak pytanie, czy kryzys osłabi działania potencjalnych inwestorów w zakresie akwizycji czy prywatyzacji firm? - To będzie gra - uważa Wojdyna. - Oczywiście, każdy potencjalny inwestor będzie chciał wykorzystać kryzys i kupić firmę za pół darmo. Dużo zależeć będzie od właścicieli - na przykład Skarbu Państwa. Mam nadzieję, że resort podejmując decyzję o prywatyzacji i sprzedając udziały danej firmy, nie popełni błędu i nie sprzeda aktywów zbyt tanio.
Także Talarek uważa, że procesy zmian własnościowych będą kontynuowane. Kryzys nie zatrzyma też procesu konsolidacji firm. Łatwiej będzie kupować firmy niż je sprzedawać. W takiej sytuacji Skarb Państwa też zapewne zmieni swą politykę w stosunku do prywatyzowanych branż czy konkretnych zakładów. Zarządy firm i strona społeczna też powinny uwzględniać aktualną sytuację w swych żądaniach.
- Przykładowo, zakup stoczni jest decyzją na lata - podkreśla Talarek. - Ci, którzy deklarowali chęć nabycia stoczni, raczej pozostaną przy swoich planach, ale jest niemal pewne, że na zmienionych warunkach zakupu.
Trudno wyrokować, czy inwestorem zostanie Związek Przemysłowy Donbasu, aczkolwiek zakup stoczni przez ten koncern zdecydowanie wzmocniłby jego pozycję rynkową dzięki wydłużeniu tzw. łańcucha dostaw. Przypuszczam, że Donbas nie odstąpi od swych zamiarów.
To nie jest kryzys
ROGER MANSER
REDAKTOR NACZELNY STEEL BUSINESS BRIEFING
Kryzys bankowy w USA wywołuje zrozumiały niepokój wśród producentów stali, ale dekoniunktura na rynku stali ma przejściowy charakter i w przyszłym roku sytuacja wróci do normy. Spadek cen stali w drugim półroczu, spadek zużycia stali, wzrost chińskiego eksportu i kryzys bankowy w USA - to główne problemy, z jakimi borykają się obecnie producenci stali. Dekoniunktura na rynku powoduje, że producenci stali ograniczają produkcję. Na pewno sytuacja na rynku stali jest poważna, ale nie mówmy o kryzysie.
Nic nie zatrzyma prywatyzacji
W opinii przedstawicieli hut w sprzyjających warunkach inwestycje będą z pewnością realizowane. Pozostaje jednak pytanie, czy kryzys osłabi działania potencjalnych inwestorów w zakresie akwizycji czy prywatyzacji firm? - To będzie gra - uważa Wojdyna. - Oczywiście, każdy potencjalny inwestor będzie chciał wykorzystać kryzys i kupić firmę za pół darmo. Dużo zależeć będzie od właścicieli - na przykład Skarbu Państwa. Mam nadzieję, że resort podejmując decyzję o prywatyzacji i sprzedając udziały danej firmy, nie popełni błędu i nie sprzeda aktywów zbyt tanio.
Także Talarek uważa, że procesy zmian własnościowych będą kontynuowane. Kryzys nie zatrzyma też procesu konsolidacji firm. Łatwiej będzie kupować firmy niż je sprzedawać. W takiej sytuacji Skarb Państwa też zapewne zmieni swą politykę w stosunku do prywatyzowanych branż czy konkretnych zakładów. Zarządy firm i strona społeczna też powinny uwzględniać aktualną sytuację w swych żądaniach.
- Przykładowo, zakup stoczni jest decyzją na lata - podkreśla Talarek. - Ci, którzy deklarowali chęć nabycia stoczni, raczej pozostaną przy swoich planach, ale jest niemal pewne, że na zmienionych warunkach zakupu.
Trudno wyrokować, czy inwestorem zostanie Związek Przemysłowy Donbasu, aczkolwiek zakup stoczni przez ten koncern zdecydowanie wzmocniłby jego pozycję rynkową dzięki wydłużeniu tzw. łańcucha dostaw. Przypuszczam, że Donbas nie odstąpi od swych zamiarów.
To nie jest kryzys
ROGER MANSER
REDAKTOR NACZELNY STEEL BUSINESS BRIEFING
Kryzys bankowy w USA wywołuje zrozumiały niepokój wśród producentów stali, ale dekoniunktura na rynku stali ma przejściowy charakter i w przyszłym roku sytuacja wróci do normy. Spadek cen stali w drugim półroczu, spadek zużycia stali, wzrost chińskiego eksportu i kryzys bankowy w USA - to główne problemy, z jakimi borykają się obecnie producenci stali. Dekoniunktura na rynku powoduje, że producenci stali ograniczają produkcję. Na pewno sytuacja na rynku stali jest poważna, ale nie mówmy o kryzysie.
KOMENTARZE (1)
kamyk
04.01.2009 21:50
