Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Stalprodukt: stalowa konsekwencja

Autor: Krzysztof Orłowski
18-06-2007 00:00
Stalprodukt: stalowa konsekwencja
Podpisanie umowy dzierżawy w 1992 r. oznaczało wzięcie odpowiedzialności za 2700 pracowników - wspomina Piotr Janeczek. Wyniki finansowe Stalproduktu

Spółka pracownicza, która zaczęła od wydzierżawienia dwóch wydziałów hutniczego molocha, w ciągu 15 lat stała się sprawną, nowoczesną firmą. Osiągnęła to bez wielkich przejęć, jednorazowych głośnych transakcji, za to konsekwentnie inwestując - tyle, ile była w stanie, w trafnie wybrane projekty. Dzisiaj zarządzany przez Piotra Janeczka Stalprodukt lokuje się w pierwszej dwudziestce najwięcej wartych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie.

- Od nieefektywnej, państwowej firmy do prężnego i samodzielnego przedsiębiorstwa - samodzielnego, mimo tego, że w jej strukturze własnościowej największym udziałowcem jest Mittal Steel. Tak w jednym zdaniu opisuje historię Stalproduktu Krzysztof Szlaga z firmy doradczej Roland Berger Strategy Consultants.
Nie była to droga pełna spektakularnych wydarzeń, przejęć, czy niespodziewanych kontraktów. Złożyło się na nią wiele decyzji, które w chwili, gdy były podejmowane, wcale nie były oczywiste. Za to, gdy już zostały zaczęte, prowadzone były potem niezależnie bardzo konsekwentnie. Pierwszą taką decyzją było samo założenie spółki Stalprodukt.


Dwa wydziały z Bochni


W czerwcu 1992 roku - zarząd i pracownicy dwóch zlokalizowanych w Bochni wydziałów krakowskiej Huty Sendzimira decydują się na szaleńczy krok - zakładają spółkę, w której obejmują 60 proc. udziałów, a pozostałe 40 proc. - huta. Spółka ta podpisuje umowę na dzierżawę majątku i zobowiązuje się do złożenia oferty na jego wykupienie po czterech latach. Przejmuje jego majątek obrotowy i zapasy oraz długi zakładu (30 mld starych złotych).

- Startowaliśmy przy niesprzyjającym otoczeniu z niskim kapitałem, w najtrudniejszym okresie transformacji ustrojowej - opowiada Piotr Janeczek.

Jako prezes założonej wówczas spółki podpisywał umowę dzierżawną. Wspomina to jako jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu, gdyż trzeba było wziąć odpowiedzialność za los zatrudnionych tam 2700 ludzi. Następne cztery lata to ciężka praca - wprowadzenie rynkowych zasad funkcjonowania (możliwe tylko dzięki uzyskaniu przyzwolenia na zmiany wewnątrz firmy i zaangażowania całej załogi), umacnianie pozycji na rynku, zdobywanie zaufania w bankach - by spłacić długi. Po tych czterech latach spółka złożyła, tak jak się wcześniej zobowiązała, ofertę wykupu majątku. Był to przetarg nieograniczony, a więc zgłosić się mógł każdy. Stalprodukt jednak wygrał i, za ponad 100 mln zł, kupił "swoje" hale i maszyny.

Tak dużych pieniędzy firma nie była w stanie zarobić w ciągu czterech lat, ale zdołała zaskarbić sobie zaufanie banków, które udzieliły jej kredytu. Następnym krokiem po kupnie majątku był debiut na giełdzie.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP