Stawiamy na wiatr
Dariusz Ciepiela - 2009-07-14
W roku 2020 w Polsce 15 proc. energii ma być produkowanej w źródłach odnawialnych. Ten wskaźnik będzie bardzo trudno uzyskać, ale już sam wysiłek inwestycyjny zapowiada boom w branżach związanych z OŹE.
W ciągu dekady musimy oddawać średnio po 1000 MW mocy w odnawialnych źródłach energii rocznie, by wypełnić unijne zobowiązania dotyczące udziału OŹE w produkowanej w kraju energii. W ciągu trzech lat
zainstalowaliśmy zaledwie pół tysiąca MW. W tym czasie w Niemczech włączono do sieci 6500 MW zielonej energii.
Zdaniem Ministerstwa Gospodarki, spełnienie obowiązku 15 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w zużyciu energii jest wykonalne, ale pod warunkiem przyśpieszonego rozwoju wykorzystywania wszystkich rodzajów odnawialnych źródeł, a w szczególności energetyki wiatrowej. Zdaniem resortu gospodarki, do roku 2020 w największym stopniu będzie się rozwijała energetyka wiatrowa, w dalszej kolejności będzie wykorzystywana biomasa, biogaz i siła spadku wód.
Nieco inaczej widzi przyszłość Ministerstwo Środowiska, według którego największy potencjał związany jest z wykorzystywaniem biomasy, następne energii słonecznej, energii wiatrowej i zasobów geotermalnych.
Kluczową kwestią wydaje się sprawa finansowania inwestycji. Przedsiębiorcy chcący zaangażować się w OŹE mogą liczyć na wsparcie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
W latach 2009-12 Fundusz ma wesprzeć inwestycje rzędu 800 MW, ale Jan Rączka, prezes NFOŚiGW, ma nadzieję, że środków wystarczy na ok. 1000 MW.
- Przy takiej opieszałości inwestycyjnej ten cel z powodzeniem zrealizujemy - zapewnia Rączka. - Na rok 2009 podpisujemy umowy dotacyjne na inwestycje o łącznej mocy 60 MW.
Do Funduszu wpłynęły wnioski opiewające na 200 MW - chodzi o pożyczki w I etapie konkursu na wsparcie odnawialnych źródeł energii i obiektów wysoko sprawnej kogeneracji, którego budżet to 750 mln zł.
Zdaniem Rączki, poprzez pożyczki uda się dofinansować instalacje o łącznej mocy 150 MW. Ogółem Fundusz będzie miał ok. 3 mld zł do przekazania na wsparcie inwestycji w OŹE.
Rozwój odnawialnych źródeł energii oraz kogeneracji ma wesprzeć także projekt nowelizacji Prawa energetycznego.
Część wytworców energii krytykuje obecnie obowiązującą interpretację przepisów, zgodnie z ktorą w przypadku np. produkcji energii z biomasy w kogeneracji, nie mogą oni za tę samą wyprodukowaną ilość energii (te samą 1 MWh) otrzymywać jednocześnie tzw. zielonych i czerwonych certyfikatów.
Zdaniem Ministerstwa Gospodarki, spełnienie obowiązku 15 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w zużyciu energii jest wykonalne, ale pod warunkiem przyśpieszonego rozwoju wykorzystywania wszystkich rodzajów odnawialnych źródeł, a w szczególności energetyki wiatrowej. Zdaniem resortu gospodarki, do roku 2020 w największym stopniu będzie się rozwijała energetyka wiatrowa, w dalszej kolejności będzie wykorzystywana biomasa, biogaz i siła spadku wód.
Nieco inaczej widzi przyszłość Ministerstwo Środowiska, według którego największy potencjał związany jest z wykorzystywaniem biomasy, następne energii słonecznej, energii wiatrowej i zasobów geotermalnych.
Kluczową kwestią wydaje się sprawa finansowania inwestycji. Przedsiębiorcy chcący zaangażować się w OŹE mogą liczyć na wsparcie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
W latach 2009-12 Fundusz ma wesprzeć inwestycje rzędu 800 MW, ale Jan Rączka, prezes NFOŚiGW, ma nadzieję, że środków wystarczy na ok. 1000 MW.
- Przy takiej opieszałości inwestycyjnej ten cel z powodzeniem zrealizujemy - zapewnia Rączka. - Na rok 2009 podpisujemy umowy dotacyjne na inwestycje o łącznej mocy 60 MW.
Do Funduszu wpłynęły wnioski opiewające na 200 MW - chodzi o pożyczki w I etapie konkursu na wsparcie odnawialnych źródeł energii i obiektów wysoko sprawnej kogeneracji, którego budżet to 750 mln zł.
Zdaniem Rączki, poprzez pożyczki uda się dofinansować instalacje o łącznej mocy 150 MW. Ogółem Fundusz będzie miał ok. 3 mld zł do przekazania na wsparcie inwestycji w OŹE.
Rozwój odnawialnych źródeł energii oraz kogeneracji ma wesprzeć także projekt nowelizacji Prawa energetycznego.
Część wytworców energii krytykuje obecnie obowiązującą interpretację przepisów, zgodnie z ktorą w przypadku np. produkcji energii z biomasy w kogeneracji, nie mogą oni za tę samą wyprodukowaną ilość energii (te samą 1 MWh) otrzymywać jednocześnie tzw. zielonych i czerwonych certyfikatów.
KOMENTARZE (3)
-
23.03.2010 18:14leszek
-
17.01.2010 14:58dodatni
-
17.01.2010 14:28jac




stawiam na wiatr
Sądzę, że bardzo duży potencjał tkwi w małych gospodarstwach. Ci ludzie chętnie zainwestują w pozyskiwaną w ten sposób energię (...)