RSS
    • m.wnp.pl

Stoczniowcu! Może praca za granicą?

ŻYCIE I PRACA ZA GRANICĄ (Marcin Gazda) - 2009-06-19
Praca i Życie
Chcesz budować, remontować lub demontować statki za granicą? Zobacz, gdzie możesz kontynuować karierę zawodową. Z informacji uzyskanych w agencjach pośrednictwa pracy wynika, że od początku roku wzrasta zainteresowanie wolnymi etatami w stoczniach skandynawskich oraz holenderskich.
- Tam sytuacja jest w miarę stabilna, a ciągle przecież nie wiadomo, jaka dokładnie będzie przyszłość zakładów w Szczecinie oraz Gdańsku. Wizja lepszych stawek godzinowych, a także interesujących perspektyw sprawia, że o wyjeździe myślą nawet osoby, które jeszcze nigdy nie zarabiały na obczyźnie - mówi Dariusz Marszałkowski z firmy konsultingowej Kowalski Consulting Sp. z o.o.

Najczęściej pośrednicy otrzymują zgłoszenia od spawaczy stoczniowych, monterów rurociągów okrętowych, a także monterów maszyn i urządzeń okrętowych. Na brak ofert nie powinni też narzekać elektromonterzy okrętowi, kowale okrętowi, monterzy wentylacji, monterzy rusztowań, izolerzy, operatorzy CNC oraz projektanci statków. - Polacy wyrobili sobie dobrą renomę, ponieważ potrafią zaproponować wiele rozwiązań na różnych etapach budowy statków. Jednak cenieni są nie tylko za innowacyjność, ale również za pracowitość, chęć wykonywania obowiązków w nadgodzinach oraz dokładność - informuje Maciej Snarski z agencji pośrednictwa pracy Time Personale Ltd.

Trudniej o etat

Szansę na zatrudnienie mają również osoby bez znajomości języka obcego, choć oferty dla nich pojawiają się coraz rzadziej. - Na stanowiskach technicznych nie trzeba mówić płynnie po angielsku czy norwesku. Przede wszystkim należy rozumieć podstawowe polecenia związane z zakresem wykonywanych obowiązków zawodowych - informuje Dariusz Marszałkowski.

O jeden wolny etat rywalizuje po kilku, a nawet kilkunastu fachowców z wysokimi kwalifikacjami zawodowymi. - Jeszcze do niedawna część elektryków potrafiła wykonywać jedynie podstawowe czynności, takie jak szalowanie kabli i dokonywanie prostych podłączeń, co wystarczało, aby zostać przyjętym. Dziś znaczną grupę chętnych stanowią osoby mające doświadczenie w pracy przy pulpitach sterowniczych - zauważa Maciej Snarski.

Rośnie więc konkurencja wśród stoczniowców, a jednocześnie wielu pracodawców stawia wyżej poprzeczkę m.in. spawaczom. W wielu ogłoszeniach pojawia się wymóg posiadania certyfikatów DNV lub Lloyds. Ponadto rekrutujący dokładnie sprawdzają czy kandydat posiada aktualne uprawnienia do wykonywania zawodu.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze