Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Surowcowy węzeł chemiczny

Autor: Dariusz Malinowski
20-09-2010 00:00
Surowcowy węzeł chemiczny
- Musimy współpracować z PGNiG-iem. Oczywiście badaliśmy możliwości dostaw gazu od innych dostawców. Jednak kończy się na braku możliwości technicznych - przyznaje Krzysztof Jałosiński, prezes Zakładów Azotowych Kędzierzyn. Jak zapewnia Ryszard Kunicki, prezes Ciechu, spółka stara się m.in. centralizować zakupy, bo to pozwala negocjować dobre ceny (dzięki dużym wolumenom), a odpowiednio wcześniejsze planowanie zapewnia ich ciągłość.

Problemy polskiej chemii to w części efekt zaniedbań w sprawie zróżnicowania kierunków dostaw gazu. Dostępność i ceny surowców zadecydują o przyszłości branży.

W efekcie zaniechań w polskiej polityce dywersyfikacji kierunków dostaw gazu polskie firmy chemiczne występują dziś w roli petenta i bezskutecznie zmagają się z zagraniczną konkurencją, mającą dostęp do tańszego surowca. A ich kłopoty nie kończą się na gazie...
Branża chemiczna, aby móc funkcjonować, potrzebuje milionów ton surowców chemicznych, począwszy od różnego rodzaju soli, poprzez fosforyty, na węglu i siarce kończąc.

Część z nich wykorzystywana jest jako surowiec, inne jako paliwa. Jednak żaden z nich nie odgrywa tak wielkiej roli w branży chemicznej jak gaz ziemny. W przypadku niektórych produktów, aż 70 proc. kosztów to właśnie cena gazu.

- Gaz wykorzystujemy w branży dwojako - mówi Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. - Po pierwsze jako podstawowy surowiec do produkcji nawozów. Trudno sobie wyobrazić przemysł azotowy bez gazu ziemnego. Po drugie gaz ziemny to jeden z głównych surowców wykorzystywanych do produkcji ciepła i energii.

Procesy technologiczne wymagają bowiem ogrzewania części instalacji.

Chemia pod ścianą

Polskie zakłady chemiczne zużywają rocznie miliardy metrów sześciennych gazu. Są więc największymi w kraju jego odbiorcami.

Sześć największych firm chemicznych zużywa rocznie aż ponad 30 proc. całego wykorzystywanego w kraju gazu. Tyle że praktycznie nic z tego nie wynika.

- Teoretycznie powinniśmy mieć uprzywilejowaną pozycję, bo kupujemy ogromne ilości gazu, co pozwala zarabiać zarówno importerom, jak i dystrybutorowi. Tymczasem tak nie jest. Ba, to nam pierwszym zmniejsza się dostawy, gdy tylko wystąpią jakieś problemy z importem surowca z Rosji - żali się prezes dużej firmy chemicznej. Rzeczywiście, tak bywało w ostatnich latach. To właśnie zakłady azotowe miały pierwsze redukowane dostawy i to mimo podpisanych umów. Z drugiej strony dostawca gazu - PGNiG - nie mógł postąpić inaczej. Kontrolowany przez Skarb Państwa nie zdecyduje się ograniczyć dostaw gazu obywatelom. Na pierwszy cel idą najwięksi odbiorcy.

Problem w tym, że firmy chemiczne są skazane na PGNiG i, co warte podkreślenia, nie jest to "wina" tej spółki.

- Nie ma praktycznie innego źródła gazu.

Musimy współpracować z PGNiG-iem.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP