Autor: Tomasz Elżbieciak | 2012-01-23
Świetlana przyszłość przed producentami cementu i kruszyw
W roku 2011, dzięki rekordowym nakładom na budowę dróg, wyprodukowano największą w historii ilość cementu i kruszyw. Kolejne lata mogą być równie dobre.
Kwoty, na które opiewają faktury rozliczone przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w 2011 r., sięgają 26,4 mld zł. Oznacza to, że w stosunku do roku 2010 wydatki na inwestycje drogowe zwiększyły się o ponad 30 proc. oraz to, że są one teraz głównym motorem napędowym budownictwa. A ponieważ jego pozostałe sektory również notują przyzwoitą dynamikę, produkcja budowlanomontażowa wzrosła od stycznia do listopada 2011 r. o 16,6 proc. w stosunku do tego samego okresu roku 2010. Nie ulega wątpliwości: Polska to jeden z największych placów budowy w Europie.
Cement bije rekordyPo jedenastu miesiącach 2011 roku wyprodukowano 17,42 mln ton cementu. I tylko tych jedenaście miesięcy wystarczyło, by przekroczono najwyższy roczny poziom produkcji od momentu transformacji ustrojowej, który zanotowano w 2008 r. Wyprodukowano wówczas 16,95 mln ton cementu.
Na początku 2011 r. Stowarzyszenie Producentów Cementu, opierając się na wówczas obowiązujących prognozach gospodarczych, szacowało, że produkcja wyniesie maksymalnie 16,5-17 mln ton. Wynik lepszy od zakładanego osiągnięto dzięki dużej liczbie cementochłonnych inwestycji drogowych. Do tego budowlańcom sprzyjały w końcówce roku warunki atmosferyczne.
Wiele więc wskazuje na to, że produkcja cementu za cały 2011 r. przekroczy 18,2-18,3 mln ton.
- To świadczy zarówno o dobrej kondycji sektora budowlanego, jak i w pewnej mierze całej gospodarki - ocenia Jan Deja, dyrektor biura Stowarzyszenia Producentów Cementu.
Doskonałą koniunkturę potwierdzają władze Grupy Górażdże, do której należy, działająca pod Opolem, największa cementownia w Europie. W 2011 r. grupa wyprodukowała około 4,3 mln ton cementu, co oznacza osiemnastoprocentowy wzrost rok do roku.
- To w dziejach naszej firmy wynik rekordowy - informuje Wiesław Adamczyk, wiceprezes i dyrektor techniczny Górażdże Cement.
Spółka zakłada, że w 2012 r. popyt utrzyma się na poziomie z 2011 roku.
- Więcej niewiadomych dotyczy lat kolejnych, co jest związane chociażby z tym, że dziś nie wiemy jeszcze, jakie środki Polska uzyska w następnym budżecie unijnym - wskazuje Deja. - Jeśli byłoby to około 300 mld zł, to bez wątpienia konsumpcja cementu pozostałaby na wysokim poziomie.
KOMENTARZE (2)
Piotr
06.02.2012 10:27
s
01.02.2012 17:08


