Sygnity: krajobraz po fuzji
Krzysztof Orłowski, Adam Brzozowski - 2008-08-08
Emax w 1988 r. założyła grupa znajomych ze studenckiego klubu narciarskiego z Poznania. W tym gronie był Paweł Turno, do 1997 roku prezes Emaksu, a obecnie prezes BB Investment, największego udziałowca Sygnity, oraz Piotr Kardach, obecny prezes Sygnity.
Pierwszym klientem Emaksu był Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu, który chciał akurat kupić profesjonalną kamerę wideo do robienia zdjęć z samolotu i śledzenia chorób, jakie mogą powstawać na areałach upraw. Emax taką kamerę z zagranicy sprowadził, poskładał i sprzedał. O tym, że historia firmy potoczyła się jednak w tym, a nie innym kierunku, zadecydowała współpraca z bankiem PKO BP. Emax trafił do PKO przez ogłoszenie w gazecie, gdy bank chciał kupić kalkulatory. Potem dla tego samego klienta firma sprowadziła drukarki i urządzenia adresujące.
- Nie mieliśmy na samym początku założonego z góry kierunku rozwoju. Nie myśleliśmy o tym, żeby była to firma informatyczna. Od pewnego momentu jednak coraz bardziej zaczęły dominować produkty z obszaru teleinformatyki i informatyki. Niebawem zdecydowaliśmy się skoncentrować właśnie na tym obszarze - wspomina Paweł Turno.
W stronę fuzji
W drugiej połowie lat 90. model biznesowy Emaksu coraz bardziej upodabniał się do profilu ComputerLandu. Wtedy nastąpił ten sam proces, który wcześniej zaszedł w ComputerLandzie - przekształcenia firmy ze sprzedawcy poszczególnych rozwiązań w integratora systemów IT. Emax zaczął tworzyć własną grupę.
Pierwszą inwestycją w informatykę było przejęcie firmy Max Elektronics, kolejną - przejęcie w 1999 roku firmy Winuel. Ten zakup oznaczał dla Emaksu olbrzymią zmianę - spółka ta po pierwsze była integratorem informatycznym, produkującym własne aplikacje i od tego momentu cała grupa poszła w tym kierunku. Po drugie wkładem Winuela była bardzo silna pozycja na rynku elektroenergetyki. Jego przejęcie oznaczało dołożenie trzeciego obszaru działalności - po bankowości, od której Emax zaczął, i sektorze publicznym. Budując grupę Emax, zaczął coraz częściej w poszukiwaniu wzorców spoglądać właśnie w stronę ComputerLandu.





Nie dodano jeszcze żadnego komentarza