Sygnity: krajobraz po fuzji
Krzysztof Orłowski, Adam Brzozowski - 2008-08-08
Niepewny rynek
Przyszłość firmy będzie zależała jednak nie tylko od tego, co zrobi zarząd, ale też od tego, jak rozwinie się sytuacja na rynku. Sektor IT ma przed sobą rok wzrostu o co najmniej 12 proc. - prognozują w jednym z ostatnich raportów analitycy DI BRE. A szacunek ten nie uwzględnia istotnego wzrostu zamówień w sektorze publicznym. Spodziewają się oni, że duże przetargi z sektora publicznego pojawią się po okresie wakacyjnym. W gronie spółek, które najbardziej z tego skorzystają, będą Asseco i Sygnity.
- Rynek na razie spółce raczej nie sprzyja. Wciąż nie ma dużych przetargów z sektora publicznego. Firmy informatyczne też czekają na rozstrzygnięcia w sprawie prywatyzacji spółek energetycznych. Jednocześnie nie śpi konkurencja - na pewno nie pomaga w wyciąganiu się z kłopotów umacnianie się najsilniejszego konkurenta, grupy Asseco - ocenia Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.
- Rynek IT zdecydowanie się rozwija, ale jednocześnie bardzo szybko się zmienia. Konkurencja nieco zelżała po procesach konsolidacji, które doprowadziły do tego, że zostały w tej dziedzinie dwie firmy - Assecco i Sygnity. Co to oznacza dla Sygnity? Szanse na sukces są spore. Najważniejsze, że od roku w firmie jest jasna sytuacja i że wszyscy ciągną w jedną stronę - ocenia Tomasz Sielicki.
Innym pozytywnym sygnałem, być może pokazującym, że jednak sprawy w spółce idą w dobrym kierunku, jest niedawno podpisana umowa o współpracy z Microsoftem - trzyletni "Partner Bussines Plan". W wyniku tego porozumienia Sygnity ma wzmocnić sprzedaż produktów i usług Microsoftu dla dużych i średnich przedsiębiorstw oraz instytucji. Ma ono doprowadzić do wzrostu wspólnej sprzedaży w trzech sektorach: przemysłowym, utilities oraz publicznym. Spodziewane przychody to około 60 mln dolarów do 2011 roku. Czyli siedmiokrotnie więcej niż w 2007 r.
- Jak postępuje proces uzdrawiania Sygnity, będziemy oceniać po wynikach drugiego i kolejnych kwartałów 2008 r. - zastrzega Paweł Puchalski z DM BZ WBK. - Na ten rok spółka obiecuje 3-4 proc. marży operacyjnej, ale całość tego ma być osiągnięta w drugiej połowie roku. Najważniejszym wskaźnikiem będzie poziom zysku operacyjnego oczyszczony z wpływu, jaki będzie na niego miała sprzedaż spółek. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.





Nie dodano jeszcze żadnego komentarza