Szklanka do połowy pusta
Rafał Kerger - 2010-02-07
- Myślę że wiele inwestycji, które teraz są realizowane, są podobnej jakości jak nasza autostrada, gdy ją przejęliśmy - mówi Ireneusz Sakowski, dyrektor ds. przetargów w Stalexport Autostrady.
Kolejne pytanie: skoro mniejsze firmy ogłoszą upadłość, to kto będzie dbał o gwarancje za realizowane dziś przez nie inwestycje? Z pewnością nikt. A jakie będą ceny, gdy na rynku zostanie kilkanaście największych koncernów? Odpowiedź oczywista - z pewnością wyższe. Organizacje drogowców apelują zatem
0 racjonalne podejście do budowy arterii komunikacyjnych, tak aby inwestor publiczny przy wyborze oferty próbował brać pod uwagę nie tylko cenę. Wojciech Malusi, prezes OIGD, proponuje nawet zmianę w prawie, mającą na celu wyeliminowanie najniżej i najwyżej wycenianych ofert.
- Automatycznie mógłby to robić specjalny algorytm. Wtedy ceny usług za bardzo by nie wzrosły, a firmy mogłyby działać w stabilniejszych warunkach i mieć większą pewność, że nie wygrają np. Chińczycy, którzy pracują za 1,80 złotego za godzinę i którym - co też warto wiedzieć - rząd dopłaca do budowy dróg w Polsce - przekonywał Malusi.
Finanse i ekologia
Zdaniem drogowców, coraz istotniejszy staje się także problem finansowania inwestycji infrastrukturalnych. Drogi oraz inne obiekty na Euro 2012 budujemy za kosztowny kredyt (środki unijne pokrywają tylko część kosztów inwestycji).
- Oczywiste jest, że np. drogi po kilku latach wymagać będą remontów. Skąd wtedy weźmiemy pieniądze? - pyta Sławomir Niewiadomski, prezes spółki KEM.
Budżet państwowy jest w poważnych opałach. Dług publiczny w Polsce przekroczyć może w przyszłym roku 55 proc. PKB. Deficyt samorządów, które dziś wydają 30 mld złotych na budowę infrastruktury, też będzie o kilka miliardów złotych większy niż szacuje rząd. W wielu miastach przeprowadzane są korekty budżetów, a radni zmuszeni trudną sytuacją finansową tną wydatki na inwestycje lub przesuwają je w nieokreśloną przyszłość.
- Jeśli nie wymyślimy, jak finansować modernizację infrastruktury należącej do samorządów, już niedługo będziemy mieli bardzo zdegradowaną sieć dróg, wymagającą natychmiastowego remontu. Samorządy z własnych środków tych remontów nie przeprowadzą - ostrzegał Artur Fojud, wiceprezes Polskiego Kongresu Drogowego.
KOMENTARZE (1)
-
08.02.2010 08:17dyzio






Polska . Ojczyzno Ty Moja.
Polski rząd niszczy Polskie firmy branży budowlannej i nie tylko wprowadzając na nasz rynek wiele zagranicznych firm (...)