RSS
    • m.wnp.pl

Szukajmy nowych złóż gazu

Dariusz Malinowski - 2009-04-30
Polska jest słabo zbadana pod względem zalegania złóż gazu na dużych głębokościach. To kosztowne badania, jednak w przyszłości mogłoby się okazać, że to dobrze wydane pieniądze.
Na liście inwestycji w sektorze gazowym, poprawiających bezpieczeństwo energetyczne kraju, obok gazoportu, są na przykład równie ważne łączniki międzysystemowe. Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System chce, aby do końca przyszłego roku można było odbierać większe ilości gazu z punktu Lasów przy granicy polsko-niemieckiej.

- Rozbudowa tego obiektu umożliwi odbiór zwiększonych ilości gazu z kierunku zachodniego. Zakładamy, że większe ilości gazu przez punkt w Lasowie będzie można odbierać po rozbudowaniu sieci gazociągów na Dolnym Śląsku. Planujemy tam wybudowanie do 2011 nowych gazociągów Jeleniów - Dziwiszów, Taczalin - Radakowice - Gałów, Polkowice - Żary o łącznej długości ok. 190 km - mówi wiceprezes OGP Gaz-System Wojciech Kowalski.

Jeszcze ciekawsza może być budowa interkonektorów z Czechami. Być może w niedalekiej przyszłości będzie tam docierał gaz pochodzący np. z krajów arabskich.

- Gaz-System pracuje także nad możliwością połączenia gazociągów pomiędzy Polską i Czechami. Dzięki temu systemy obu krajów byłyby bezpośrednio połączone.

Gaz-System wszedł już w etap analiz i konsultacji z czeskim operatorem - przyznaje Kowalski.

Gaz-System jest operatorem systemu przesyłowego i odpowiada wyłącznie za budowę infrastruktury przesyłowej. Gazociąg początkowo mógłby przesyłać ok. 0,5 mld m sześc. gazu rocznie. Zgodnie z planami, długość gazociągu na terenie Polski wynosiłaby ponad 22 km, natomiast po stronie czeskiej ok. 12 km.

Byłoby to drugie połączenie z systemem Unii Europejskiej (oprócz Lasowa), które poprawiłoby bezpieczeństwo dostaw gazu do Polski.

Budowa nowej infrastruktury jest uzależniona od kontraktów na kupno gazu do przesyłu nowymi połączeniami. Co na to PGNiG, który musiałby o to zadbać? - Najważniejsze jest znalezienie odbiorcy na dodatkowy gaz. Bez tego nie możemy podpisać umowy, bo to mogłoby oznaczać, że mamy gaz, którego nikt nie chce kupić - mówi Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG odpowiedzialny za sprawy handlowe.

Dodaje, że pozycja Polski w regionie jest lepsza niż innych państw, choćby ze względu na własne zasoby gazu, których wydobycie pokrywa trzecią część krajowego zapotrzebowania na ten surowiec. Tyle że wydobycie gazu spada.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze