Autor: Dariusz Malinowski | 2009-04-30
Szukajmy nowych złóż gazu
Polska jest słabo zbadana pod względem zalegania złóż gazu na dużych głębokościach. To kosztowne badania, jednak w przyszłości mogłoby się okazać, że to dobrze wydane pieniądze.
- Prognoza wydobycia na 2009 i 2010 rok ukazuje tendencje spadkowe. Główną przyczyną jest znaczne ograniczenie popytu na ten surowiec przez tych odbiorców, którzy zlokalizowani są najbliżej
złóż gazu. Stosujemy przesunięcia środków pomiędzy poszukiwaniem a wydobyciem, ale faktem jest, że wydobycie gazu będzie niższe - przyznaje Andrzej Shoeneich, dyrektor Izby
Gospodarczej Gazownictwa.
Z drugiej strony ta sytuacja może spowodować zwiększenie wydobycia w przyszłych latach. - Wskaźnik odnowienia zasobów jest obecnie na poziomie 0,9, a kiedyś wynosił 1,1. Oznacza to, że nasze zasoby powoli, ale się kurczą - przyznaje Schoeneich. Mniejsze wydobycie to szansa na zwiększenie wysiłków skierowanych na poszukiwania.
Polska jest słabo zbadana pod względem zalegania złóż gazu na dużych głębokościach. To kosztowne badania, jednak w przyszłości mogłoby się okazać, że to dobrze wydane pieniądze.
- Zwiększenie nakładów finansowych na krajowe poszukiwania złóż gazu i ropy naftowej to bardzo dobry wybór - ocenia prof.
Wojciech Górecki z Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH.
PGNiG na prace poszukiwawcze chce przeznaczać rocznie 600-650 mln zł.
- Takie pieniądze powinny wystarczyć na wykrywanie nowych złóż i dzięki nim utrzymanie wydobycia gazu na stabilnym poziomie 4,2-4,5 mld metrów sześc. rocznie - dodaje naukowiec. Jego zdaniem, Polska powinna sięgnąć po złoża zalegające głębiej.
W Polsce są bowiem te same struktury geologiczne, które zalegają pod dnem Morza Północnego, w Holandii i Niemczech.
- Nie widzę powodu, aby w naszej części w formacji tzw. czerwonego spągowca nie znajdowały się duże zasoby węglowodorów - uważa prof. Górecki.
Z drugiej strony ta sytuacja może spowodować zwiększenie wydobycia w przyszłych latach. - Wskaźnik odnowienia zasobów jest obecnie na poziomie 0,9, a kiedyś wynosił 1,1. Oznacza to, że nasze zasoby powoli, ale się kurczą - przyznaje Schoeneich. Mniejsze wydobycie to szansa na zwiększenie wysiłków skierowanych na poszukiwania.
Polska jest słabo zbadana pod względem zalegania złóż gazu na dużych głębokościach. To kosztowne badania, jednak w przyszłości mogłoby się okazać, że to dobrze wydane pieniądze.
- Zwiększenie nakładów finansowych na krajowe poszukiwania złóż gazu i ropy naftowej to bardzo dobry wybór - ocenia prof.
Wojciech Górecki z Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH.
PGNiG na prace poszukiwawcze chce przeznaczać rocznie 600-650 mln zł.
- Takie pieniądze powinny wystarczyć na wykrywanie nowych złóż i dzięki nim utrzymanie wydobycia gazu na stabilnym poziomie 4,2-4,5 mld metrów sześc. rocznie - dodaje naukowiec. Jego zdaniem, Polska powinna sięgnąć po złoża zalegające głębiej.
W Polsce są bowiem te same struktury geologiczne, które zalegają pod dnem Morza Północnego, w Holandii i Niemczech.
- Nie widzę powodu, aby w naszej części w formacji tzw. czerwonego spągowca nie znajdowały się duże zasoby węglowodorów - uważa prof. Górecki.
KOMENTARZE (4)
Roman Kazanowski
02.09.2010 15:23
Roman Kazanowski
19.02.2010 16:21
wiesiek z czarnolasu
28.06.2009 02:06
bo tak
dla PGNiG bylo za gleboko, czy za trudno, czy jakos tak
