RSS
    • m.wnp.pl

Szwajcarskie doświadczenia na Euro 2012

Michał Grobelny - 2010-01-19
Ogromne sportowe imprezy masowe zawsze są wyzwaniem dla pasażerskich systemów transportowych. Czy organizatorzy Euro 2012 mogą skorzystać na doświadczeniu Austrii i Szwajcarii?
Gdy okazało się, że mistrzostwa Europy w 2008 r. będą organizowane przez Szwajcarię i Austrię, zamożne, nowoczesne i nieduże pod względem powierzchni kraje stawiające na ekologię, jasne stało się, że kolej odegra tam niepoślednią rolę.

- Parlament zadecydował o tym samodzielnie. Ale w poszczególnych miastach odbyły się plebiscyty odnośnie kwoty, jaką miały one przeznaczyć na organizację mistrzostw - mówi Benedikt Weibel, delegat Zgromadzenia Federalnego Szwajcarii ds. Euro 2008. Organizatorzy imprezy założyli, iż komunikacja publiczna w dniach rozgrywania meczów na trasach regionalnych przewiezie 80 proc. kibiców, niewiele zaś mniej (60 proc.) na trasach krajowych i międzynarodowych. Koleje szwajcarskie SBB na czas mistrzostw uruchomiły dodatkowe 4700 połączeń. Dzięki temu udało się przewieźć 2 mln pasażerów więcej. Obeszło się bez kupna nowych pociągów.

Ważną kwestią było wprowadzenie sprawnych rozwiązań, jeśli chodzi o system biletowy. Sukcesem okazał się "Combi-ticket". Opierał się on na postanowieniu, iż posiadanie biletu na mecz uprawniało pasażera do bezpłatnego podróżowania wszystkimi środkami komunikacji publicznej w Szwajcarii, kolejami austriackimi oraz transportem regionalnym w austriackich miastach rozgrywek w dniu meczu oraz do południa dnia następnego. Jak się później okazało, aż 86 proc. kibiców mających wejściówkę na mecz skorzystało z możliwości bezpłatnego podróżowania komunikacją miejską, a 60 proc. zaplanowało podróż na i ze stadionu bezpłatną komunikacją miejską.

Wprowadzenie "Combi-ticket" oczywiście pociągnęło za sobą koszty, które zostały pokryte przez spółkę Euro 2008 SA (odpowiadającą za organizację mistrzostw) oraz rządy federalne obu krajów. Państwo szwajcarskie wydało na organizację mistrzostw ok. 40 mln euro. Drugie tyle przeznaczyły na ten cel kantony i poszczególne miasta. UEFA wsparła wymienione podmioty 4 mln franków szwajcarskich.

Rozpoczęta tuż przed mistrzostwami kampania marketingowa, zachęcająca do zwiedzania Szwajcarii, nie odniosła zamierzonych skutków.

Analizując przygotowania Szwajcarów do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2008 r. i porównując je z wyzwaniami, z jakimi będzie musiał zmierzyć się transport publiczny w Polsce, trudno oprzeć się wrażeniu, że znalezienie jakichkolwiek analogii jest niezwykle trudne. Helweci nie zostali zmuszeni do podjęcia jakiegoś nadludzkiego wysiłku. Ich plany, przygotowania i starania odniosły doskonały skutek, ale nie istniała konieczność budowy zupełnie nowego systemu. Należało jedynie w odpowiedni sposób wykorzystać potencjał tego istniejącego przed mistrzostwami (nie bez kozery przecież Szwajcaria uznawana jest za jeden z najbardziej "kolejowych" krajów świata).

Trudno także porównywać Austrię i Szwajcarię z Polską i Ukrainą, jeśli chodzi o wielkość poszczególnych krajów i ich potencjały ludnościowe. Kolej z pewnością nie będzie głównym środkiem transportu wykorzystywanym przez kibiców do poruszania się pomiędzy oboma organizatorami Euro 2012. Zupełnie inaczej było w 2008 r. - Myślę jednak, że UEFA nie przyzna już więcej organizacji mistrzostw tak małym krajom z tak małymi stadionami - twierdzi Benedikt Weibel.

Cały tekst artykułu w "Rynku Kolejowym".

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze