Autor: Tadeusz Gańczarczyk | 2010-03-25
Ta straszna rtęć
Pożegnanie z tradycyjnymi żarówkami to nie tylko korzyści dla środowiska wynikające z mniejszego zużycia energii. To także problemy z utylizacją elektroodpadów - również tych niebezpiecznych dla otoczenia.
- Unieszkodliwianie odpadów niebezpiecznych zawierających rtęć odbywa się w urządzeniu URL2m. Metoda unieszkodliwiania polega na przeprowadzeniu zawartej w odpadzie rtęci do fazy gazowej, a
następnie jej kondensacji w wymrażarce pracującej w temperaturze ciekłego azotu - wyjaśnia Zbigniew Matusik, prezes spółki Utimer z Warszawy.
Odpady z rtęcią nagrzewane są do temperatury, która zapewnia szybkie parowanie rtęci, nie powodując przy tym rozkładu znajdujących się w odpadzie materiałów organicznych. Utimer jest tu specyficzny - może przetwarzać tylko lampy kompaktowe i wysokoprężne lampy samowyładowcze. Urządzenie, które posiada, byłoby nieefektywne w przypadku przetwarzania świetlówek liniowych.
Czy naprawdę taka świetlówka z rtęcią jest taka groźna?
- Trudno o jednoznaczną odpowiedź -zastrzega Janeta. - W skali makro to jest duże niebezpieczeństwo. W przypadku pojedynczej świetlówki nie należy panikować, ale zachować szczególną ostrożność. Uważam, że jeżeli jest szansa na unieszkodliwienie takich niebezpiecznych odpadów, to róbmy to.
Stopniowa eliminacja tradycyjnych żarówek oznacza, że danych grup produktów nie będzie już można wprowadzać na rynek europejski i dotyczy nowych produktów. Zapasy u producentów, hurtowników oraz klientów końcowych nie są nim objęte.
- Podejrzewam, że za parę lat zwykłe żarówki wrócą tak samo jak krzywe ogórki i nadwymiarowe marchewki, ale wtedy nie będą już tak popularne jak są dzisiaj - mówi sprzedawca sprzętu oświetleniowego.
Nadzieją na wolne od rtęci świecenie są źródła oparte o diody LED. Możliwe, że w niedalekiej przyszłości pożegnamy nie tylko żarówki Edisona, ale także energooszczędne rtęciowe świetlówki.
Odpady z rtęcią nagrzewane są do temperatury, która zapewnia szybkie parowanie rtęci, nie powodując przy tym rozkładu znajdujących się w odpadzie materiałów organicznych. Utimer jest tu specyficzny - może przetwarzać tylko lampy kompaktowe i wysokoprężne lampy samowyładowcze. Urządzenie, które posiada, byłoby nieefektywne w przypadku przetwarzania świetlówek liniowych.
Czy naprawdę taka świetlówka z rtęcią jest taka groźna?
- Trudno o jednoznaczną odpowiedź -zastrzega Janeta. - W skali makro to jest duże niebezpieczeństwo. W przypadku pojedynczej świetlówki nie należy panikować, ale zachować szczególną ostrożność. Uważam, że jeżeli jest szansa na unieszkodliwienie takich niebezpiecznych odpadów, to róbmy to.
Stopniowa eliminacja tradycyjnych żarówek oznacza, że danych grup produktów nie będzie już można wprowadzać na rynek europejski i dotyczy nowych produktów. Zapasy u producentów, hurtowników oraz klientów końcowych nie są nim objęte.
- Podejrzewam, że za parę lat zwykłe żarówki wrócą tak samo jak krzywe ogórki i nadwymiarowe marchewki, ale wtedy nie będą już tak popularne jak są dzisiaj - mówi sprzedawca sprzętu oświetleniowego.
Nadzieją na wolne od rtęci świecenie są źródła oparte o diody LED. Możliwe, że w niedalekiej przyszłości pożegnamy nie tylko żarówki Edisona, ale także energooszczędne rtęciowe świetlówki.
KOMENTARZE (12)
Qartz
16.10.2010 00:52
-
04.05.2010 07:16
Nadzieją na wolne od rtęci świecenie są źródła oparte o diody LED. Możliwe, że w niedalekiej przyszłości pożegnamy nie tylko żarówki Edisona, ale także energooszczędne rtęciowe
25.04.2010 10:41
