Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Tani, tańszy, bankrut

Autor: Tomasz Elżbieciak
20-01-2013 08:43 |  aktualizacja: 07-03-2013 15:05
Tani, tańszy, bankrut
WIG Budownictwo - spadki (w proc.)

Przy obecnej koniunkturze i w świetle praktyk obowiązujących przy formułowaniu i składaniu zamówień publicznych, budowlańcy nie mogą żądać za swoje usługi wyższych cen.

Budownictwo, choć z jednej strony jest jednym z głównych filarów gospodarki i motorem jej wzrostu, z drugiej na ogół okazuje się biznesem bardzo niewdzięcznym. Widać to zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy oto w ciągu dwóch lat branża budowlana przemierzyła drogę od historycznego boomu inwestycyjnego do fali upadłości i wejścia na ścieżkę recesji.
Dlaczego musi być tanio?

Bo w obecnej rzeczywistości nie może być drożej. Głównym inwestorem na rynku budowlanym, zwłaszcza od czasu, gdy do Polski zaczęły szerokim strumieniem płynąć środki z unijnej kasy, jest inwestor publiczny. Co oczywiste, wiążą go przepisy prawa zamówień publicznych, które nakazują racjonalne, a nade wszystko oszczędne gospodarowanie pieniędzmi podatnika. Przyjęto zatem, że dominującym, często nawet jedynym kryterium, według którego wybiera się wykonawców w postępowaniach przetargowych, będzie cena. Dokładniej: najniższa cena. Zasada ta stała się powszechnie praktykowaną normą postępowania, choć obowiązujące regulacje ustawowe same przez się jej nie narzucają.

Teraz spójrzmy na drogownictwo, kluczowy w ostatnich latach sektor budownictwa. Jeszcze kilka lat temu w realizacji większości inwestycji drogowych brało udział około trzydziestu podmiotów. Wraz z uruchomieniem napędzanego przez unijne środki programu budowy dróg i autostrad, otworzył się rynek dla ich dziesięciokrotnie większej liczby. Przy jednoczesnej stagnacji na europejskim rynku budowlanym, w długiej kolejce po drogowe kontrakty w Polsce ustawiły się więc firmy z całego kontynentu, a także spółki między innymi z Chin oraz Indii.

Co wyniknie z takiego obrotu rzeczy, łatwo było przewidzieć: aby zapełnić portfele zleceń, wykonawcy zaczęli się wprost prześcigać w składaniu jak najtańszych ofert. Doszło do tego, że nikogo już nie dziwiło podpisywanie kontraktów przewidujących należności dla wykonawcy dwa razy niższe od tych, które gotów był zagwarantować sam inwestor.

Prawdziwe problemy pojawiły się jednak dopiero wtedy, gdy okrojone do minimum marże szybko stopniały jeszcze bardziej, bo kumulowanie się inwestycji doprowadziło do horrendalnego wzrostu cen materiałów budowlanych. Masowe upadłości i opuszczone place budów to już tylko naturalne konsekwencje takiego właśnie splotu okoliczności.

KOMENTARZE (15)

WIG Budownictwo - spadki (w proc.)  



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP