Autor: Dariusz Ciepiela | 2008-01-26
Taniej energii już nie będzie
Przedstawiciele firm energetycznych zgodnie zapowiadają na rok 2008 dość znaczące podwyżki cen energii, te wzrosty będą kontynuowane także w latach następnych. Jednak ceny energii w Polsce nie są wysokie. Subiektywne poczucie, że energia jest droga, wynika z tego, że Polacy za mało zarabiają.
Zamieszanie wywołane decyzjami prezesów Urzędu Regulacji Energetyki: Adama Szafrańskiego i Mariusza Swory, było zaczątkiem publicznej dyskusji o cenach energii w Polsce. Ostatnia decyzja URE, która nakazuje spółkom obrotu energią przedkładać do zatwierdzania taryfy dla odbiorców indywidualnych, była spowodowana troską o to, aby tym odbiorcom nie wzrosły znacząco ceny energii.
Dla odbiorców energii w Polsce są dwie wiadomości: dobra i zła. Dobra jest taka, że ceny energii w Polsce są niewysokie, a zła jest taka, że w najbliższych latach ceny będą znacząco rosły.Według danych Eurostatu, w styczniu 2006 r. za 100 kWh odbiorcy przemysłowi w Polsce płacili 6,33 euro. Energię po niższych cenach kupowały przedsiębiorstwa w sześciu krajach: Francji, Estonii, Litwie, Łotwie, Finlandii i Szwecji. Najwięcej - aż 12,08 euro - płaciły przedsiębiorstwa włoskie.
Licząc ceny energii według parytetu siły nabywczej, powyższa w miarę korzystna dla Polski statystyka całkowicie się zmienia. Według parytetu siły nabywczej, w styczniu 2006 r. za 100 kWh polskie przedsiębiorstwa płaciły 10,67 euro - to jedna z wyższych cen, drożej płaciły tylko firmy z Czech, Włoch, Cypru, Węgier i Słowacji.
W przypadku gospodarstw domowych, w styczniu 2006 r. za 100 kWh płacono w Polsce 11,90 euro, co plasowało je mniej więcej w środku unijnej stawki. Taniej za energię płacili odbiorcy indywidualni w Czechach, Estonii, Grecji, Litwie, Łotwie, na Malcie, w Słowenii, Finlandii i Wielkiej Brytanii. Podobnie jak w przypadku odbiorców przemysłowych, te porównania znacznie się dla polskich odbiorców indywidualnych pogarszają, jeśli zastosuje się parytet siły nabywczej. Licząc tą metodą, za 100 kWh polskie gospodarstwa domowe płaciły 20,05 euro. Drożej było tylko we Włoszech i Słowacji.
- Niewątpliwie ceny energii elektrycznej w Polsce przez szereg lat kształtowały się na poziomie znacznie niższym od śred¬nich cen w Unii Europejskiej. Urzędowe regulowanie cen energii elektrycznej w Polsce, poprzez odpowiednie zapisy rozporządzenia taryfowego, ograniczające wzrost cen z naruszeniem zasad ekonomii w działaniach sektora elektroenergetycznego i poszczególnych przedsiębiorstw, z roku na rok powodowało coraz większe nawarstwianie się istniejących, nierozwiąza nych problemów elektroenergetyki w Polsce - komentuje Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią zrzeszającego spółki handlujące energią.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA

