Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Teraz e-Polska?


12-10-2004 00:00

Czy Polska może stać się centrum nowoczesnych technologii w Europie Środkowej? Wnioski z sierpniowej debaty Nowego Przemysłu nasuwają analogię do startu Polaków na tegorocznej olimpiadzie – z 40-milionowego społeczeństwa wyselekcjonowano 200 zawodników, którzy zdobyli 10 medali.

Tygrysek Europy?
Podobnie ma się sprawa z naszymi aspiracjami do odegrania roli lidera rynku nowych technologii w tej części kontynentu. Istnieje wiele przesłanek za tym, by nasza gospodarka miała szansę zostać może nie od razu tygrysem informatycznym, ale chociaż tygrysiątkiem Europy Środkowo-Wschodniej. Za takim optymistycznym podejściem przemawia chociażby nasze położenie geograficzne, idealnie wpasowujące się w sam środek Europy, na styku z technologicznym zapleczem gospodarek zachodnich i olbrzymim rynkiem zbytu na Wschodzie. Wejście do elitarnej loży państw Unii Europejskiej ułatwiło przepływ kapitału, wiedzy i siły roboczej. Otworzyło także dostęp rodzimych podmiotów do unijnej kasy i możliwości skorzystania z dofinansowania funduszy strukturalnych. Nie mamy się też co wstydzić kadry naukowej i menedżerskiej. Funkcjonują w Polsce silne jednostki naukowe, jak chociażby we Wrocławiu, Krakowie czy Warszawie. Dlaczego więc nadal postrzegani jesteśmy raczej jako olbrzymi rynek zbytu niż ośrodek nowej myśli technologicznej?

Niestety, po bliższym przyjrzeniu się sytuacji, dochodzi się do wniosku, że nadal jest więcej przeciw, niż za tym, byśmy odegrali znaczącą rolę w rewolucji informatycznej. Jak zwykle, gdy kwestia dotyczy styku polityki i gospodarki, polityka bierze górę. A kondycja naszej klasy politycznej jaka jest, każdy widzi. Sektor nowych technologii jest o tyle czuły na wszelkie zawirowania polityczne, że jego głównym kołem napędowym jest rozwój nauki, a wiedza jest podstawowym czynnikiem umożliwiającym postęp technologiczny, budowę e-społeczeństwa i e-gospodarki. Tymczasem od rządu, który boryka się z problemami m.in. katastrofalnego stanu służby zdrowia trudno oczekiwać, by na poważnie zajął się chociażby zwiększeniem nakładów na badania i rozwój nowych technologii. To zaś stawia nas na z góry przegranej pozycji w konkurencji z innymi krajami.

Wystarczy tylko wspomnieć, że na badania i rozwój nowych technologii łącznie wydaje się w Polsce około 0,7 proc. PKB, podczas gdy w 2000 r. Unia Europejska przeznaczyła na ten cel 1,93 proc. PKB, a Stany Zjednoczone - 2,6 proc. PKB. Jak widać, raczej nie należy pokładać nadziei w pomocy państwa, które w ostatniej kolejności przeznaczy dodatkową złotówkę na wirtualne z punktu widzenia budżetu inwestycje w działalność ośrodków badawczych. Przy obecnej kondycji budżetowej należy więc spoglądać na podmioty prywatne, które w swoim dobrym interesie powinny bardziej angażować się we współpracę z ośrodkami badawczo-naukowymi. Niestety w Polsce nadal funkcjonuje odwrotna niż w krajach europejskich struktura wydatków na te cele. Na przedsiębiorstwa przypada bowiem zaledwie jedna trzecia sumy, jaka idzie na badania, pozostałą część stanowią natomiast nakłady ze środków publicznych. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych to firmy prywatne finansują ponad 75 proc. inwestycji w badania i rozwój, a w UE – na sektor prywatny przypada ok. 64 proc. nakładów.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP