Autor: Marcin Szczepański | 2010-06-28
Timothy Elliott, KOV: Sztuka ograniczania ryzyka
Rozmowa z Timothym Elliottem, prezesem i dyrektorem generalnym Kulczyk Oil Ventures, drugiej w historii spółki specjalizującej się w poszukiwaniu i wydobyciu ropy, która zadebiutowała na warszawskiej giełdzie.
- Jakie wyzwania stoją przed spółką z sektora naftowego, która zadebiutowała na giełdzie?
- Naszym priorytetem jest długofalowe budowanie wartości spółki - poprzez gromadzenie atrakcyjnych i zdywersyfikowanych aktywów oraz umiejętne zarządzanie spółką. W sektorze poszukiwawczo-wydobywczym podstawowym wyznacznikiem wartości spółki nie jest wygenerowany zysk, ale posiadanie potwierdzonych rezerw ropy i gazu, czyli takich, jakie mamy na Ukrainie.Drugim kluczowym czynnikiem jest odpowiednie zarządzanie ryzykiem, które nieustannie towarzyszy naszej działalności. Opiera się to na umiejętnym doborze aktywów o różnym poziomie rozwoju, czyli na znalezieniu równowagi pomiędzy zasobami eksploatacyjnymi oraz takimi, które jeszcze nie mogą być eksploatowane, ale dają duży potencjał do rozwoju i wzrostu wartości firmy.
Giełda pozwala na obiektywną wycenę spółki oraz zgromadzenie środków na najbliższe inwestycje. Choć muszę przyznać, że z naszym głównym inwestorem, Kulczyk Investments, czujemy się bardzo komfortowo. Możemy liczyć na jego wsparcie strategiczne oraz odpowiedzialne zaangażowanie w rozwój poszczególnych projektów i całej spółki.
- Czy wybiegacie już z planami poza okres objęty w prospekcie emisyjnym?
- Aby móc spojrzeć w przyszłość, musimy najpierw precyzyjnie określić miejsce, w którym znajdujemy się obecnie. Po zamknięciu IPO sfinalizujemy transakcję zakupu udziałów jednego z największych niezależnych producentów gazu na Ukrainie.
Mamy również potwierdzone przez niezależnych ekspertów zasoby warunkowe w Brunei, czyli takie, które na pewno są, ale wymagają potwierdzenia, że można je eksploatować w sposób opłacalny. To przyniesie program wierceń, z którym właśnie wystartowaliśmy, w tym dwa odwierty ocenne.
Na kolejnym poziomie ryzyka znajdują się tak zwane zasoby perspektywiczne, których potencjał wymaga jeszcze potwierdzenia badaniami sejsmicznymi i odwiertami poszukiwawczymi.
Podsumowując - jesteśmy spółką poszukiwawczo-wydobywczą, ale jeszcze ze stosunkowo niewielkim udziałem zasobów eksploatacyjnych. Będziemy się więc koncentrować na powiększaniu naszych rezerw: inwestując w posiadane już aktywa i przekształcając zasoby o większym stopniu ryzyka w potwierdzone rezerwy.
KOMENTARZE (2)
Duperele
27.04.2011 09:59
MK
29.06.2010 13:06

