Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

TIR-y dociśnięte do dechy

Autor: Piotr Stefaniak
06-10-2009 00:00 |  aktualizacja: 06-10-2009 19:19
TIR-y dociśnięte do dechy

Od początku roku do końca czerwca ubyło 2023 firm transportu samochodowego. Niby nic nowego, podobnej skali wyrejestrowania zdarzyły się w 2005 i 2006 roku. Jednak tym razem skumulowały się przyczyny nieszczęść i nie widać ich końca.

Z "twardych" danych GUS wynika, że w przypadku dużych i średnich przedsiębiorstw (zatrudniających ponad 49 osób) w pierwszym półroczu przewozy drogowe zmalały o 1 procent. Już to jest powód do narzekań, skoro w poprzednich czterech latach cały transport samochodowy zwiększał pracę od 3 do 7 proc. rocznie. Ale prawdziwa rozpacz ogarnia małych przewoźników. A jest ich najwięcej, w przypadku uniwersalnego transportu samochodowego - 98 proc. To na nie przypada ponad połowa przewozów. Z odczuć ich właścicieli wynika, że jest tragicznie. Mówią, że godzą się na przewozy za stawki 75 eurocentów za kilometr, desperaci - nawet za 50 eurocentów. Tak silna jest presja na pozyskanie jakiegokolwiek zlecenia, skoro trzeba spłacać raty zaciągniętych kredytów i umów leasingowych.
- Obniżanie stawek to wyniszczający proces, który może przynieść dotkliwe skutki także w okresie lepszej koniunktury - ocenia Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Sama branża w konsekwencji zgłasza dużo mniejszy popyt, w tym na takie dobra, jak ciągniki i naczepy, doprowadzając do rozpaczy firmy leasingowe i dealerów samochodów. W pierwszym półroczu te pierwsze zanotowały aż 40-proc. spadek sprzedaży ruchomości (m.in. pojazdy, maszyny) -podał Związek Polskiego Leasingu.

Problemy małych i dużych

Spadek eksportu i zleceń przewozowych, wysoka cena paliw płynnych, rosnące koszty kapitału, wzrost należności, restrykcyjne działania banków - to główne czynniki wpływające na bardzo złą sytuację w transporcie samochodowym.

- Skutki kryzysu spotęgowały przede wszystkim wady transportu drogowego - mówił podczas spotkania przed sejmową Komisją Infrastruktury, z udziałem przedstawicieli kilkunastu związków i stowarzyszeń, wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz. Według niego, branża ma poważne kłopoty strukturalne.

- Nawet w okresie koniunktury mieliśmy za dużo firm transportowych w stosunku do potencjału gospodarczego i potrzeb. W latach 2006-08 gospodarka wzrosła o kilkanaście procent, podczas gdy liczba firm transportowych z 40 do 120 tys. - stwierdził wiceminister.

Przyczyn kłopotów jest jednak więcej - duże rozdrobnienie tego sektora, bardzo ostra konkurencja cenowa, koszty związane z obsługą wykupionych opcji walutowych. Taka jest opinia np. firmy ubezpieczeniowej Coface Poland. Z powyższych powodów w I półroczu tego roku upadło już 27 spółek transportowych, czyli prawie pięć razy więcej niż w I półroczu ub.r. Tych małych, jak wynika z danych GUS, prawie 3 proc.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP