UE: liberalizacja energetyki z oporami
Dariusz Ciepiela - 2007-03-19
Dla funkcjonowania rynku bardzo ważna jest, zdaniem Komisji, jego przejrzystość, dlatego konieczne będą nowe przepisy w celu określenia minimalnych wymagań rynkowych, a także wspólnych minimalnych norm bezpieczeństwa sieci. Wszystkie te środki mają przyczynić się, zdaniem Komisji Europejskiej, do zapewnienia wystarczających nowych zdolności wytwórczych.
Komisja zapowiedziała, że zwróci szczególną uwagę na prawa konsumentów. Ma zostać przygotowana karta konsumentów energii zawierająca informacje pozwalające na wybór sprzedawcy i sposobu dostawy, działania na rzecz zmniejszenia formalności administracyjnych w przypadku zmiany sprzedawcy energii oraz zapewniająca ochronę obywateli przed nieuczciwymi praktykami w zakresie sprzedaży. Inicjatywa ta zostanie poparta odpowiednią kampanią informacyjną.
16 winnych państw
Na drodze do liberalizacji rynku energii KE musi mierzyć się z oporem państw członkowskich Unii. W połowie grudnia 2006 r. Komisja wystosowała 26 opinii do 16 państw członkowskich, wytykając im opóźnienia w liberalizacji rynków energii i gazu. To już druga faza postępowania w sprawie naruszenia przepisów dyrektyw z 2003 r. w sprawie otwarcia rynku gazu i energii elektrycznej. Listy otrzymały rządy Niemiec, Austrii, Belgii, Czech, Estonii, Hiszpanii, Francji, Grecji, Irlandii, Włoch, Litwy, Łotwy, Polski, Szwecji, Słowacji i Wielkiej Brytanii. Jedynie Finlandia i Austria - wyłącznie w odniesieniu do gazu - przedstawiły argumenty wystarczające do wstrzymania postępowań wszczętych przeciwko tym państwom.
Komisja zarzuca tym państwom, że wciąż stosowane są regulowane ceny dostaw, głównie w odniesieniu do uprawnionych odbiorców, co blokuje wejście na rynek innym podmiotom i uniemożliwia wolny wybór dostawcy. Niewystarczający jest stopień oddzielenia operatorów sieci od produkcji i dystrybucji, zapewniającego niezależność operatorów sieci i uniemożliwiającego dyskryminację związaną z dostępem do sieci. KE zwróciła uwagę na dyskryminacyjny dostęp do sieci dla stron trzecich, a w szczególności utrzymywanie uprzywilejowanego dostępu do odbiorców tradycyjnie dominujących operatorów. Komisja uznała za niewystarczające kompetencje organów regulujących, zwłaszcza w odniesieniu do dostępu do sieci.
Zastrzeżenia koncernów
Propozycje Komisji Europejskiej spotkały się z mieszaną reakcją koncernów energetycznych.
- Jesteśmy za stworzeniem wspólnego europejskiego rynku energii elektrycznej. W krajach Beneluksu, Francji oraz części Niemiec zaczęliśmy wypracowywać coś, co można określić jako północno-europejski rynek energii. Ceny energii już zaczynają się do siebie zbliżać, różnią się jeszcze ceny szczytowe, ale przyczyną są wąskie gardła w sieci przesyłowej - mówi Alfred Hofman, członek General Management Committee, dyrektor regionalny na Europę Północną i Wschodnią Electrabel. Zdaniem Hofmana, nowy europejski regulator powinien zajmować się kwestiami dotyczącymi handlu międzynarodowego i połączeń transgranicznych.


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza