Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Upadłość nie zawsze oznacza klęskę

Autor: Tadeusz Gańczarczyk
09-01-2010 00:00 |  aktualizacja: 29-01-2010 12:03
Upadłość nie zawsze oznacza klęskę

Upadłość kojarzy się jak najgorzej. Ale życie napisało w Chorzowie Batorym zupełnie inny scenariusz. Okazało się, że decyzję o upadłości huty - żywicielki można obrócić w sukces dzielnicy i jej mieszkańców.

Pierwsze wzmianki o Hajdukach Wielkich pojawiły się w XVII wieku, ale dzieje miejscowości łączą się z powstaniem w 1839 roku "Bismarckhütte" (dzisiejsza Huta Batory). To huta wytyczyła kierunek rozwoju tej największej obecnie dzielnicy Chorzowa. To jej kolejne zarządy przyczyniły się do budowy domów, oberży, domu kultury, szpitala i kościoła.
Dzielnica Batory, a wcześniej Hajduki Wielkie, nigdy nie była bogata, ale nie można też powiedzieć, że była biedna. Typowa, spokojna, śląska dzielnica robotnicza, która żyła wokół swojego najstarszego zakładu. Kiedy powiał wiatr zmian, huta - matka i żywicielka - popadła, jak wiele innych zakładów przemysłu ciężkiego, w poważne tarapaty, a w konsekwencji

ogłosiła upadłość. Mieszkańcom strach zajrzał w oczy. Koniec świata! Wszystko runęło - ponadstuletnia tradycja, bezpieczeństwo, perspektywy.

- Prawie piątą część powierzchni tej dzielnicy zajmowały tereny przemysłowe, głównie Huty Batory - potwierdza Marek Kopel, prezydent Chorzowa. - To był zakład pracy, który mógł uchodzić przez parędziesiąt lat za żywiciela dzielnicy. W najlepszym okresie to było kilkanaście tysięcy pracowników, głównie mieszkańców najbliższej okolicy, a jeśli doliczyć wszelkie firmy działające wokół huty, to można powiedzieć, że zdecydowana większość mieszkańców tej dzielnicy była związana z Hutą Batory. Huta nie tylko dawała pracę, ale zajmowała się kulturą, rozrywką, sportem, zdrowiem - słowem, kształtowała codzienne życie mieszkańców.

W czasach transformacji ustrojowej przemysłowe molochy zaczęły się odchudzać, zmieniały profil produkcji, zmniejszały kadry, wprowadzały nowe technologie. W Hucie Batory Spółce Akcyjnej, w której Skarb Państwa posiadał prawie 15 proc. udziałów, nie było środków na restrukturyzację i nowoczesność. Stopniowo spadało zatrudnienie i płace, rosły długi, a do ludzi coraz częściej dochodziła straszna prawda - hucie grozi bankructwo.

Z ogonem długów

Najpierw huta, walcząc o życie, musiała zrezygnować z poważnej części zaplecza nieprodukcyjnego. Część przejęło miasto na swoje barki, a na przykład kasyno (dawna oberża hutnicza) poszło w prywatne ręce. Na przełomie 2001/2002 r. sytuacja była tragiczna, w czerwcu 2003 r. ogłoszono upadłość.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP