Środa, 23 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Tadeusz Gańczarczyk  |  2010-01-09

Upadłość nie zawsze oznacza klęskę

Upadłość kojarzy się jak najgorzej. Ale życie napisało w Chorzowie Batorym zupełnie inny scenariusz. Okazało się, że decyzję o upadłości huty - żywicielki można obrócić w sukces dzielnicy i jej mieszkańców.

Willa jeszcze półtora roku temu straszyła swoim wyglądem. Zabytek w latach 90. wykupiła od huty Batory firma Silesia Film, która miała ambitne plany jego modernizacji. Jednak inwestycja ugrzęzła w miejscu i opustoszały obiekt niszczał.

- W grudniu 2004 r. po raz pierwszy oglądałem ten budynek wieczorem w świetle latarki (prądu nie było) To był istny koszmar - wspomina Przemysław Sondej, pełnomocnik zarządu ds. systemów zarządzania w spółce Zarmen. - Budynek był w fatalnym stanie. Wszędzie grzyb, w piwnicy śmierdziały zgniłe marchewki i ziemniaki. Rekonstrukcja trwała rok. Udało się przywrócić dawny wystrój wnętrza. Odtworzono także otoczenie willi według planów sprzed pierwszej wojny światowej.

Z ulicy zwraca uwagę odnowiony ceglany mur z parkanem wykonanym z żelaznych prętów, za którym widać szlachetne drzewa i bryłę willi. Pierwszy właściciel budynku miał w ogrodzie kort tenisowy. Na podstawie archiwalnych zdjęć odtworzono go w tym samym miejscu, wykonano żwirowe alejki. Odbudowano także dwie fontanny. Wyburzono wszystkie przybudówki i szopy tzw. czworaków, zachowano i odrestaurowano tylko domek ogrodnika.

Willa jest dziełem słynnego budowniczego Ignacego Grünfelda, autora starej i nowej synagogi w Katowicach oraz niezliczonej liczby kamienic secesyjnych. Zaprojektował go dla Emila Marxa, dawnego dyrektora Huty Bismarck.. Jego portret wisi dziś w gabinecie prezesa Zarmenu Zbigniewa Koncewicza, przypominającym wystrojem tamten - sprzed stu lat.

Imponujący jest nie tylko gabinet. Od frontu - płaskorzeźba z apoteozą hutnictwa. W środku wysoki na dwie kondygnacje hol. W dzień światło wpada tu przez stuletni witraż, wieczorem hol oświetla kryształowy żyrandol.

- Witraż w holu to unikatowy przykład sztuki secesyjnej - wyjaśnia Sondej. - Na początku XX wieku amerykańska rodzina Tiff any, która dziś słynie głównie z luksusowej biżuterii, produkowała tzw. szkło mącone. Szybki miały różnokolorowe smugi i przebarwienia, jakby nie do końca wymieszano barwniki. Z tego materiału wykonywano ten witraż, według projektu znanego artysty Ryszarda Scheina.

W 2007 roku Zarmen kupił także inny budynek po Hucie Batory, wzniesiony w 1902 roku hotel robotniczy, służący potem przez lata jako laboratorium huty. Wcześniej od syndyka nabył ten obiekt pośrednik i w zasadzie niewiele w nim zrobił. W odrestaurowanym laboratorium mieści się księgowość Zarmenu, HPH Hutmaszprojekt oraz biuro Giprokoks Polska, pierwszy poza Ukrainą oddział znanej spółki projektowej.
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer