Autor: Dariusz Ciepiela | 2010-04-20
Ustawa niezgody
Od prawie trzech lat trwają prace nad projektem ustawy o efektywności energetycznej, która ma wejść w życie w 2010 r. Czy niska świadomość potrzeby oszczędzania energii stanie na drodze realizacji jej zapisów?
Dlatego Lewiatan postuluje wyłączenie przedsiębiorstw objętych Dyrektywą ETS (o handlu emisjami) ze wspierania inwestycji przy wykorzystaniu mechanizmu białych certyfikatów, w szczególności
z sektora wytwarzania i przesyłu energii. Przeciwko wsparciu dla przedsiębiorstw energetycznych protestowali także przedstawiciele przemysłowych odbiorców energii.
Odbiorca zapłaci
- Ustawa o efektywności energetycznej de facto i de iure będzie finansowana przez odbiorców energii. W trakcie prac nad projektem ustawy Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (FOEEiG) przedkładało postulaty zmiany modelu organizacji systemu wspierania efektywności energetycznej, jak i zmiany modelu kosztowego - informuje Filip Elżanowski z kancelarii prawnej A. Horyńska & Wspólnicy, ekspert Forum.
FOEEiG proponowało min. zastąpienie systemu białych certyfikatów systemem feed in tarif, czyli opłaty dotyczącej efektywności energetycznej, która byłaby zawarta w taryfie. Taryfy zawierające stawki opłat ustalane byłyby przez organ regulacyjny lub zawarte w ustawie i przyznawane określonym uczestnikom rynku energii.
- W systemie feed in tariff stawki te zwykle są gwarantowane na dłuższy czas, z reguły od 10 do 20 lat. Stosowana jest także tzw. taryfa schodkowa, zgodnie z którą wraz z upływem czasu wsparcie dla danej technologii maleje - wyjaśnia Elżanowski. -
Ustawa przewiduje wzorcową rolę sektora publicznego w podnoszeniu efektywności energetycznej. Zdaniem ekspertów, sektor publiczny jest do tego nieprzygotowany. Jak przekonuje Tadeusz Skoczkowski, doskonałym przykładem dobrze działającego w innych krajach Unii Europejskiej mechanizmu podnoszenia efektywności energetycznej w sektorze publicznym są zamówienia publiczne.
- Taki sam wymóg należy wprowadzić do polskiej ustawy o zamówieniach publicznych. W połowie krajów UE takie systemy "zielonych" zamówień publicznych już działają, tam administracja publiczna nie może kupić czegoś, co nie jest efektywne energetycznie - dodaje prof Skoczkowski.
Odbiorca zapłaci
- Ustawa o efektywności energetycznej de facto i de iure będzie finansowana przez odbiorców energii. W trakcie prac nad projektem ustawy Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (FOEEiG) przedkładało postulaty zmiany modelu organizacji systemu wspierania efektywności energetycznej, jak i zmiany modelu kosztowego - informuje Filip Elżanowski z kancelarii prawnej A. Horyńska & Wspólnicy, ekspert Forum.
FOEEiG proponowało min. zastąpienie systemu białych certyfikatów systemem feed in tarif, czyli opłaty dotyczącej efektywności energetycznej, która byłaby zawarta w taryfie. Taryfy zawierające stawki opłat ustalane byłyby przez organ regulacyjny lub zawarte w ustawie i przyznawane określonym uczestnikom rynku energii.
- W systemie feed in tariff stawki te zwykle są gwarantowane na dłuższy czas, z reguły od 10 do 20 lat. Stosowana jest także tzw. taryfa schodkowa, zgodnie z którą wraz z upływem czasu wsparcie dla danej technologii maleje - wyjaśnia Elżanowski. -
Ustawa przewiduje wzorcową rolę sektora publicznego w podnoszeniu efektywności energetycznej. Zdaniem ekspertów, sektor publiczny jest do tego nieprzygotowany. Jak przekonuje Tadeusz Skoczkowski, doskonałym przykładem dobrze działającego w innych krajach Unii Europejskiej mechanizmu podnoszenia efektywności energetycznej w sektorze publicznym są zamówienia publiczne.
- Taki sam wymóg należy wprowadzić do polskiej ustawy o zamówieniach publicznych. W połowie krajów UE takie systemy "zielonych" zamówień publicznych już działają, tam administracja publiczna nie może kupić czegoś, co nie jest efektywne energetycznie - dodaje prof Skoczkowski.
