Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

W strefie optymizmu

Autor: (off)
15-06-2005 00:00

Specjalne strefy ekonomiczne, od lat podstawowe narzędzie pozyskiwania inwestycji, jeszcze długo pozostanie użyteczne i z braku skuteczniejszych... bezkonkurencyjne. Tym bardziej że – trzeba przyznać – podlega doskonaleniu.

– Nie obawiam się o przyszłość stref – zapewnia Piotr Wojaczek, prezes spółki Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna zarządzającej katowicką SSE. – Nic nie wskazuje na to, że w najbliższych budżetach znajdą się duże środki na inne formy zachęt dla inwestorów. Ważniejszych, zdaniem polityków, potrzeb budżetowych jest sporo... Można założyć, że ok. roku 2012 pojawią się jakieś środki, a to oznacza, że specjalne strefy pozostaną znaczącym narzędziem pozyskiwania inwestycji w regionach.
Polskie SSE, a wraz z nimi gminy otrzymały nowe możliwości działania. Od sierpnia ubiegłego roku nie obowiązuje zapis o „sztywnej” powierzchni stref – określona została tylko górna granica ich powierzchni (8 tys. ha). Płynność granic obłożona jest jednak warunkiem – nowy teren musi być oddany pod inwestycje powyżej 40 mln euro, a zatrudnienie to minimum 500 osób. Dlatego, jak sądzi Wojaczek, (oprócz funkcji w KSSE jest także przewodniczącym Konferencji Stref – ciała zrzeszającego zarządzających polskimi SSE), nadwyżka gruntów zostanie rozchwycona przez strefy planujące pozyskanie dużych inwestorów (Legnicka, Łódzka, Katowicka SSE). Resort gospodarki szacuje, że korektom może ulec nawet do 20 proc. strefowych terenów.

Nowe ziemie z ulgami podatkowymi to również szansa na maksymalizację wpływu strefy na rozwój regionu. Rozproszenie terenów pozwala lokalizować nowe inwestycje w pobliżu miast dotychczas oddalonych od strefowych działek. Władze samorządowe coraz dojrzalej traktują swoją rolę we współpracy z władzami stref. Pomaga w tym m.in. wdrażany w katowickiej SSE system certyfikacji gruntow. KSSE chce wydawać działkom oceny ratingowe – w ten sposób promować najciekawsze lokalizacje i ułatwiać wybór inwestorom. Wstępna weryfikacja działki pozwoli gminie inwestować w teren z większym przekonaniem, choć nadal bez gwarancji znalezienia inwestora.

Zdaniem Wojaczka, lepiej współpracuje się z radnymi w pierwszej połowie kadencji, kiedy wyraźnie rysują się szanse, że efekt w postaci pozyskania inwestycji zrealizuje się jeszcze przed wyborami. Pod koniec kadencji, poczucie, że pracuje się na konto nowej ekipy krępuje lokalnych polityków.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!
<b>Piotr Wojaczek</b>, prezes spółki Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna  



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP