Wacław Czerkawski: kandyduję, bo chcę zabiegać o prawa pracownicze
wnp.pl (Jerzy Dudała) - 2007-10-11
Samymi demonstracjami nie da się osiągnąć zamierzonego celu - mówi dla wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący ZZGwP, kandydujący do Sejmu z ramienia LiD.
Dlaczego zdecydował się Pan kandydować do Sejmu?
- Jestem przekonany, że większość istotnych dla ludzi spraw załatwia się w Sejmie, w komisjach sejmowych.
Jesteśmy teraz na takim etapie, że samymi demonstracjami nie da się osiągnąć zamierzonego celu. W ostatnich latach mamy przykłady na to, że wiele spraw można załatwić pracując w Sejmie. Przykładem jest tu osoba Rajmunda Morica, który zdołał załatwić sprawy istotne dla górnictwa. Trzeba więc iść tą drogą.
W moim przypadku, gdybym został posłem, byłoby to dla mnie dodatkowym instrumentem wspomagającym moją codzienną pracę związkową na rzecz górnictwa węgla kamiennego.
A także na rzecz innych grup zawodowych walczących o swoje prawa, z którymi się solidaryzujemy i które nie raz wspomagaliśmy.
Poza tym Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie potrzebują sprawnego lobbingu w Warszawie, którego dotąd jakoś nie było widać.
Ja ze swej strony dążyłbym do tego, by zmobilizować posłów z tego regionu do intensywnych prac - ponad podziałami partyjnymi - na jego rzecz.
Czy to w ogóle jest możliwe do wykonania?
- Myślę, że tak. Wielokrotnie udawało nam się to na płaszczyźnie związkowej, kiedy w ważnych dla górnictwa sprawach wszystkie centrale związkowe mówiły jednym głosem. Największe sukcesy odnosiliśmy działając wspólnie.
W Sejmie też tak trzeba działać! Ważne, by pamiętać o znaczeniu górnictwa dla całej polskiej gospodarki. Wszystko wskazuje na to, że górnictwo jest przyszłościowym sektorem. Zamiast narzekać, cieszmy się, że mamy w ręku ogromny atut, jakim są zasoby węgla.
Obecnie mamy do czynienia z koniunkturą na rynkach węgla energetycznego oraz koksowego. I byłoby grzechem nie skorzystać z tej koniunktury.
Zaniedbania w sektorze węglowym odbiją się na całej polskiej gospodarce. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by do nich nie dopuścić.
Nie wolno też zapominać o firmach kooperujących z górnictwem. Jedno miejsce pracy w górnictwie oznacza kolejne cztery miejsca pracy w otoczeniu górnictwa.
Przykładowo pracownicy portów morskich obawiają się utraty miejsc pracy, gdyż dramatycznie zmalała ilość węgla do przeładunku w polskich portach. Trzeba te sprawy zawsze mieć na uwadze dyskutując o górnictwie i jego przyszłości.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Ma 53 lata. Kandyduje do Sejmu z ramienia LiD-u z okręgu: Sosnowiec, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Będzin, Zawiercie, Jaworzno.
"Od zawsze" związany z górnictwem. Najpierw pracował w kopalni Jowisz (w latach 1978-1993). Później aktywny działacz związkowy w ZZGwP. (J.D.)
- Jestem przekonany, że większość istotnych dla ludzi spraw załatwia się w Sejmie, w komisjach sejmowych.
Jesteśmy teraz na takim etapie, że samymi demonstracjami nie da się osiągnąć zamierzonego celu. W ostatnich latach mamy przykłady na to, że wiele spraw można załatwić pracując w Sejmie. Przykładem jest tu osoba Rajmunda Morica, który zdołał załatwić sprawy istotne dla górnictwa. Trzeba więc iść tą drogą.
W moim przypadku, gdybym został posłem, byłoby to dla mnie dodatkowym instrumentem wspomagającym moją codzienną pracę związkową na rzecz górnictwa węgla kamiennego.
A także na rzecz innych grup zawodowych walczących o swoje prawa, z którymi się solidaryzujemy i które nie raz wspomagaliśmy.
Poza tym Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie potrzebują sprawnego lobbingu w Warszawie, którego dotąd jakoś nie było widać.
Ja ze swej strony dążyłbym do tego, by zmobilizować posłów z tego regionu do intensywnych prac - ponad podziałami partyjnymi - na jego rzecz.
Czy to w ogóle jest możliwe do wykonania?
- Myślę, że tak. Wielokrotnie udawało nam się to na płaszczyźnie związkowej, kiedy w ważnych dla górnictwa sprawach wszystkie centrale związkowe mówiły jednym głosem. Największe sukcesy odnosiliśmy działając wspólnie.
W Sejmie też tak trzeba działać! Ważne, by pamiętać o znaczeniu górnictwa dla całej polskiej gospodarki. Wszystko wskazuje na to, że górnictwo jest przyszłościowym sektorem. Zamiast narzekać, cieszmy się, że mamy w ręku ogromny atut, jakim są zasoby węgla.
Obecnie mamy do czynienia z koniunkturą na rynkach węgla energetycznego oraz koksowego. I byłoby grzechem nie skorzystać z tej koniunktury.
Zaniedbania w sektorze węglowym odbiją się na całej polskiej gospodarce. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by do nich nie dopuścić.
Nie wolno też zapominać o firmach kooperujących z górnictwem. Jedno miejsce pracy w górnictwie oznacza kolejne cztery miejsca pracy w otoczeniu górnictwa.
Przykładowo pracownicy portów morskich obawiają się utraty miejsc pracy, gdyż dramatycznie zmalała ilość węgla do przeładunku w polskich portach. Trzeba te sprawy zawsze mieć na uwadze dyskutując o górnictwie i jego przyszłości.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Ma 53 lata. Kandyduje do Sejmu z ramienia LiD-u z okręgu: Sosnowiec, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Będzin, Zawiercie, Jaworzno.
"Od zawsze" związany z górnictwem. Najpierw pracował w kopalni Jowisz (w latach 1978-1993). Później aktywny działacz związkowy w ZZGwP. (J.D.)
KOMENTARZE (2)
-
30.03.2011 09:10lolo
-
11.10.2007 21:08jo


posadka
umie się ustawić co ???