Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Waldemar Preussner: PCC - całe moje życie

Autor: Rozmawiał: Piotr Apanowicz
13-02-2008 00:00 |  aktualizacja: 21-02-2008 09:26
Waldemar Preussner: PCC - całe moje życie

O tym, dlaczego Grupa PCC zajmuje się tak wieloma branżami, a także dlaczego na pewno nie zmieni właściciela, rozmawiamy z Waldemarem Preussnerem, prezesem rady dyrektorów PCC i założycielem spółki.

Dla postronnego obserwatora PCC to konglomerat spółek z różnych branż, nie do końca się zazębiających. Czym dla pana jest ta firma, jaka jest jej wizja rozwoju, czym PCC ma się stać w przyszłości?
- Na samym początku PCC było firmą stricte handlową, sprzedającą produkty z Europy Wschodniej Europie Zachodniej. Później weszliśmy w produkcję chemiczną i transport kolejowy, bo pasowało to do profilu naszej działalności. Nie znaczy to jednak, że dzisiaj nazwałbym PCC firmą transportową czy chemiczną. PCC to firma inwestująca w branże, w których widzimy możliwości rozwoju i na których się znamy.

Można zatem powiedzieć, że tworzymy coś w rodzaju funduszu inwestycyjnego. Jesteśmy bardziej inwestorem finansowym niż branżowym.

Czy to oznacza, że nie zamykają się państwo w obrębie dotychczasowych sektorów i mogą być zainteresowani działalnością w innych branżach, jeżeli uznają, że mogą to być inwestycje korzystne finansowo?

- Przede wszystkim musimy się na tych branżach znać, dlatego na pewno nie będziemy lokowali środków w coś zupełnie nowego, niezwiązanego z dotychczasowym profilem spółki. Ale oczywiście nie wykluczam poszerzania spektrum naszej działalności.

Na ile istotną rolę w strategii grupy odgrywa Polska, czy w ogóle dla pana PCC jest bardziej firmą polską czy niemiecką?

- Nie dopasowuję spółki do żadnego konkretnego kraju, nie lubię takich ciasnych klasyfikacji, PCC jest przede wszystkim spółką europejską. Osobiście nie czuję się ani Polakiem, ani Niemcem, a przeszłość nauczyła mnie, że próby wyraźnego rozgraniczania z reguły nie prowadzą do niczego dobrego.

Czy zmarnowany czas i wysiłek - jak się okazało - włożony niepotrzebnie w próbę przejęcia zakładów azotowych w Tarnowie i Kędzierzynie w jakiś sposób wpłynął na pański stosunek do inwestowania na polskim rynku?

- Ta sytuacja nie miała może bezpośredniego przełożenia na moją opinię o polskim rynku, ale nie ukrywam, że po tych nieudanych prywatyzacjach zaczęliśmy się przyglądać innym możliwościom inwestycyjnym w regionie i nie tylko. Zwróciliśmy się w kierunku takich krajów, jak Indie, Chiny czy Arabia Saudyjska. Dzisiaj, analizując każdą nową inwestycję, porównujemy warunki w Polsce z innymi potencjalnymi rynkami, do których zaliczają się również Rumunia i Bułgaria.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP