Autor: Dariusz Malinowski | 2009-01-14
Węgiel nielubiany, ale atrakcyjny
Dla wielu środowisk węgiel jest paliwem niechcianym. Jego spalanie zanieczyszcza atmosferę, a wydobycie nie dość, że niebezpieczne, to jeszcze niszczy środowisko. Mimo to węgiel nadal będzie się miał dobrze. Bez niego nie da się zaspokoić potrzeb energetycznych świata.
Ciekawym "węglowym" przypadkiem są Stany Zjednoczone. Mimo wielu obostrzeń związanych z ekologią, wydobycie węgla jest tam na stabilnym poziomie z lekką tendencją wzrostową. Co więcej, mimo
bardzo dużego zaangażowania się administracji Georga II Busha w kwestie związane z ropą naftową, jego sekretarze zawsze mówili o węglu jako o tym paliwie, które zabezpiecza sytuację
energetyczną USA.
Wiele państw posiadających węgiel opracowuje projekty mające na celu obniżenie kosztów wydobycia i zmniejszenie jego szkodliwego oddziaływania na środowisko.
- W następnych latach przy inwestycjach górniczych największe znaczenie będą miały ochrona środowiska oraz zgoda mieszkańców. Nawet najbardziej uzasadnione ekonomicznie inwestycje będą zastopowane, jeśli natrafi ą na opór społeczeństwa - mówi Tad Szwedzicki z AusWestbPty Ltd w Perth.
Ostatnio prowadził badania nad przyczynami fi aska lub powodzenia w lokalizacji nowych kopalń, ewentualnie zamykania starych (nie tylko węglowych). Do czynnika wyeksploatowania złoża i nieopłacalności ekonomicznej doszły inne.
- Bardzo częstą przyczyną rezygnacji z planów są przepisy ochrony środowiska.
Sprawa wpływu na otoczenie dotyczy już nie tylko krajów wysoko rozwiniętych.
Także w krajach cierpiących na brak miejsc pracy zaczyna się zauważać negatywny wpływ zakładów górniczych.
Tak stało się np. w Papui Nowej Gwinei i Indonezji. Zakłady przegrały między innymi z obawami o pogorszenie się dostępu do wody czy zasobów leśnych - mówi Szwedzicki.
Specjaliści są jednak zgodni, że pomimo tych wszystkich obostrzeń, w krajach mających węgiel górnictwo nadal będzie funkcjonowało - zaznaczają jednak, że większe problemy będą miały zakłady głębinowe niż odkrywkowe.
Wiele państw posiadających węgiel opracowuje projekty mające na celu obniżenie kosztów wydobycia i zmniejszenie jego szkodliwego oddziaływania na środowisko.
- W następnych latach przy inwestycjach górniczych największe znaczenie będą miały ochrona środowiska oraz zgoda mieszkańców. Nawet najbardziej uzasadnione ekonomicznie inwestycje będą zastopowane, jeśli natrafi ą na opór społeczeństwa - mówi Tad Szwedzicki z AusWestbPty Ltd w Perth.
Ostatnio prowadził badania nad przyczynami fi aska lub powodzenia w lokalizacji nowych kopalń, ewentualnie zamykania starych (nie tylko węglowych). Do czynnika wyeksploatowania złoża i nieopłacalności ekonomicznej doszły inne.
- Bardzo częstą przyczyną rezygnacji z planów są przepisy ochrony środowiska.
Sprawa wpływu na otoczenie dotyczy już nie tylko krajów wysoko rozwiniętych.
Także w krajach cierpiących na brak miejsc pracy zaczyna się zauważać negatywny wpływ zakładów górniczych.
Tak stało się np. w Papui Nowej Gwinei i Indonezji. Zakłady przegrały między innymi z obawami o pogorszenie się dostępu do wody czy zasobów leśnych - mówi Szwedzicki.
Specjaliści są jednak zgodni, że pomimo tych wszystkich obostrzeń, w krajach mających węgiel górnictwo nadal będzie funkcjonowało - zaznaczają jednak, że większe problemy będą miały zakłady głębinowe niż odkrywkowe.
