Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Węgiel też towar

Autor: Jarosław Latacz
09-09-2005 00:00
Węgiel też towar
Ceny węgla energetycznego na rynku SPOT (w USD/t porty Europy Zachodniej za 6000 kcal/kg netto). Źródło HIPH Sprzedaż węgla kamiennego w 2004 roku. Źródło MGiP. Orientacyjne, aktualne ceny sprzętu i urządzeń górniczych.

Jesień bez kolejek ciężarówek z rejestracjami najodleglejszych zakątków Polski przed kopalniami oferującymi węgiel opałowy? Jeszcze niedawno coś takiego wydawało się równie mało prawdopodobne, jak mrozy w środku lata albo upały w zimie. Wydaje się jednak, że do tego zmierzamy i niedługo już wyładowane węglem samochody będą tylko koszmarnym wspomnieniem drogowców i kierowców.

Sprzedaż węgla jeszcze niedawno uznawano za branżę... bagnistą. W mętnej wodzie świetnie dawali sobie radę różnej maści kombinatorzy, ale ładu i logiki próżno było w tym wszystkim szukać.
Za granicę węgiel sprzedawał Węglokoks i robił to od lat według starych metod, które przetestowane zostały jeszcze w zamierzchłych czasach PRL-u. Niestety, w obecnych realiach ich skuteczność jest coraz mniejsza. W efekcie polskie firmy straciły wielu dotychczasowych odbiorców. Praktycznie wyparci zostaliśmy z rynków krajów skandynawskich, gdzie mocną pozycję (naszym kosztem) zdobyły sobie firmy rosyjskie.

– Dotychczasowa rola Węglokoksu jako monopolisty w handlu węglem poza granicami kraju jest nie do utrzymania – mówi Stanisław Gajos, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego.

Dotychczas rola Węglokoksu oparta była na dwóch założeniach. Pierwsze to utrzymanie w jednym ręku wszystkich transakcji po to, by nie doprowadzać do znanej już z historii konkurencji polsko-polskiej. Ważniejszym czynnikiem uprzywilejowanej pozycji katowickiej centrali było jednak zapewnienie kopalniom pomocy finansowej w trudnych momentach. Regułą więc było, że dyrektorzy kopalń, którzy nie mieli szans na kredyt w jakimkolwiek banku, prosili przed zbliżającymi się wydatkami o pomoc Węglokoks, który... załatwiał potrzebną gotówkę. Jak obliczali specjaliści, „bank Węglokoks” gwarantował branży zastrzyk gotówki nawet do ponad 1,5 miliarda złotych.

Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać po oddłużeniu górnictwa. Dzisiaj kopalnie nie są już stawiane pod ścianą. Zmienia się również model handlu węglem.


W kraju bezpieczniej


Jesienne kolejki po węgiel przed kopalniami zniknęły, bo w każdym miejscu w Polsce można już spotkać składy węgla opałowego. Założyły je same przedsiębiorstwa górnicze, choć jeszcze niedawno twierdziły, że jest to przedsięwzięcie przekraczające ich możliwości. Dzisiaj producenci mają swoich dealerów, których obowiązują bardzo ścisłe reguły.

Dodać trzeba, że reguły te są również bardzo ściśle przestrzegane. Przekonał się o tym niedawno jeden z przedstawicieli Katowickiego Holdingu Węglowego, który wykonał niezgodnie z umową kombinacje na 50 tonach węgla. Ilość ta w stosunku do obrotów nie była wprawdzie wielka, ale dealer przestał być dealerem.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP