Węgiel to atut, a nie przekleństwo
Jerzy Dudała - 2007-12-22
- Obecna sytuacja jest w dużej mierze efektem działań sprzed lat - ocenia Krystian Probierz, dziekan Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej w Gliwicach. - Niektórzy wówczas ostrzegali, że łatwo jest zredukować wielkość wydobycia, natomiast trudniej jest zdolności produkcyjne górnictwa odbudować.
Zaniechania inwestycyjne sprzed lat dały o sobie znać w roku 2007 wyjątkowo dotkliwie. Po pierwszych trzech kwartałach 2007 roku sprzedaż węgla spadła mimo wzrostu cen - w eksporcie o 8 proc., a na rodzimym rynku o 3 proc.
Do każdej tony wydobytego węgla kopalnie zmuszone są dopłacać 3,46 zł. Natomiast w październiku 2006 roku na każdej tonie wydobytego węgla zarabiały 8,34 zł. W ostatnich dziewięciu miesiącach 2007 roku sprzedano 63,53 mln ton węgla, czyli niemal 6 ton mniej niż rok temu. Po trzech kwartałach 2007 roku zobowiązania branży wzrosły do 6,1 mld zł.
Natomiast zatrudnienie spadło - na koniec września 2007 roku w kopalniach pracowało 117 619 osób. Górnictwo wymaga znaczącego dokapitalizowania - stąd pomysł prywatyzacji spółek węglowych poprzez giełdę.
- Szacujemy, że na koniec roku 2007 Katowicki Holding Węglowy odnotuje zysk netto w wysokości ok. 50 mln zł - mówi Konrad Miterski, przewodniczący rady nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego, który również w 2007 roku borykał się z problemami z wydobyciem. - Być może ten wynik będzie lepszy, jeżeli holding uzyska środki ze sprzedaży majątku nieprodukcyjnego. KHW borykał się z problemami z wydobyciem stanowiącymi konsekwencję ubiegłych lat i wiążącymi się z niedoinwestowaniem.
- Brakuje nowych frontów wydobywczych, więc kiedy wydobycie staje, to nie ma możliwości uruchomienia wydobycia z innej ściany - ocenia Miterski. Zamiast planowanych prawie 17 mln ton węgla, KHW wydobędzie w 2007 roku ok. 16 mln ton.
- Aby realnie poprawić poziom bezpieczeństwa pracy w kopalniach KHW, a nie tylko o tym mówić, potrzebne są pieniądze. Trzeba bowiem inwestować w maszyny i urządzenia - zaznacza Stanisław Gajos, prezes zarządu KHW. -A zatem, żeby nie skończyło się tylko na pustych deklaracjach, potrzebne są na to środki. Tutaj chodzi o walkę o ekonomiczną przyszłość KHW oraz poziom bezpieczeństwa pracujących w kopalniach KHW górników.
Dlatego władzom KHW zależy na upublicznieniu. Bez środków z giełdy trudno będzie bowiem zrealizować inwestycje i utrzymać wydobycie na rocznym poziomie ok. 17 mln ton.
KOMENTARZE (4)
-
20.01.2008 21:45Marek F Laskowski
-
bicie piany Zakazać z urzędu przyjęć do kopalń. Sami autorzy mówią że taniej kupić węgle koksowe i energetyczne za granicą. Wrzawę podnoszą tylko ludzie żyjący (...)
09.01.2008 15:36miszcz -
ja radzilbym radzilbym spytac co dalej wybitnego specjalisty gorniczego,jednego z najbogatszych mieszkancow Piaseczna,17-letniego studenta,zdobywcy doglebnej (...)
23.12.2007 13:34kopacz wegla













Warto mysleć............... My spalamy węgiel zamiast odzyskiwać z niego to, co jest już cenne a będzie jeszcze cenniejsze. Za minimum 15 lat korzyści z Polskich Kopalń będą (...)