Węgiel to atut, a nie przekleństwo
Jerzy Dudała - 2007-12-22
Według prezesa Grzegorza Pawłaszka, ceny węgla wydobywanego w kopalniach Kompanii Węglowej dla energetyki zawodowej powinny wzrosnąć o 15 proc.
- Umowy z odbiorcami z sektora elektroenergetycznego obowiązują do końca pierwszego kwartału 2008 roku - mówi prezes Pawłaszek. - Odbyło się już parę spotkań w tej sprawie. Wzrost cen węgla przełożyłby się na wyższe ceny energii u wytwórców. Można się spodziewać, że w roku 2008 sektor elektroenergetyczny będzie musiał przełknąć wyższe ceny węgla. W spółkach węglowych jest bowiem determinacja, by w sprawie podwyżek nie odpuszczać. Chyba że nowa ekipa rządząca nie dopuści do wzrostu cen węgla dla energetyki zawodowej.
- Przyszłością węgla jest jego czyste, ekologiczne spalanie - podkreśla prezes Kompanii Węglowej. - Jesteśmy po podpisaniu listu intencyjnego z niemieckim RWE w sprawie zbadania możliwości budowy na Śląsku nowej elektrowni. RWE i Kompania Węglowa mają zbadać możliwość budowy elektrowni o mocy 800 megawatów, spalającej rocznie ok. 2,5 mln ton węgla. Kolejnym krokiem ma być sporządzenie studium wykonalności tego przedsięwzięcia. Projekt budowy nowej elektrowni na węgiel kamienny ma uwzględniać najnowsze technologie, które mogą znaleźć zastosowanie, spełniając surowe unijne kryteria ekologiczne. Zaangażowanie w budowę oznaczałoby dla Kompanii Węglowej gwarancję dostaw węgla w dłuższym czasie. Resort gospodarki wskazuje, że w ciągu najbliższych piętnastu lat zużycie prądu wzrośnie w Polsce o ok. 50 proc. W tym czasie na budowę nowych mocy oraz modernizację starych bloków w elektrowniach będzie trzeba przeznaczyć astronomiczną kwotę rzędu 50 mld zł.
Problemy czekają
- Jeśli nowa władza będzie chciała zrobić z górnictwa swoją strefę wpływów, to poniesie porażkę - podkreśla Jerzy Mar kowski, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo. - Nowy rząd stoi przed kilkoma dylematami. Brakuje dziś ludzi do pracy pod ziemią, więc należy pozwolić wrócić do pracy w kopalniach górnikom, którzy przed laty odeszli z branży w ramach Górniczego Pakietu Społecznego. Oni są teraz bardzo potrzebni górnictwu!
Markowski dodaje, że trzeba też rozwiązać dylemat dotyczący tego, skąd wziąć środki na realizację niezbędnych inwestycji w górnictwie, bez których branża będzie się kurczyć.
- Albo trzeba będzie sięgnąć po środki z giełdy, albo prywatyzować spółki węglowe poprzez inwestorów strategicznych - mówi Jerzy Markowski. - Jednak trzeba pamiętać, że realia polityczne się zmieniły, ale górnicze związki pozostały te same. A więc jeśli już, to raczej należy pomyśleć o upublicznieniu spółek węglowych. Jeżeli nie będzie środków na inwestycje, to nie będzie się dało utrzymać miejsc pracy w górnictwie. Myślę, że załogi górnicze oraz górnicze związki to zrozumieją.
KOMENTARZE (4)
-
20.01.2008 21:45Marek F Laskowski
-
bicie piany Zakazać z urzędu przyjęć do kopalń. Sami autorzy mówią że taniej kupić węgle koksowe i energetyczne za granicą. Wrzawę podnoszą tylko ludzie żyjący (...)
09.01.2008 15:36miszcz -
ja radzilbym radzilbym spytac co dalej wybitnego specjalisty gorniczego,jednego z najbogatszych mieszkancow Piaseczna,17-letniego studenta,zdobywcy doglebnej (...)
23.12.2007 13:34kopacz wegla













Warto mysleć............... My spalamy węgiel zamiast odzyskiwać z niego to, co jest już cenne a będzie jeszcze cenniejsze. Za minimum 15 lat korzyści z Polskich Kopalń będą (...)