Węgiel w dołku

Jerzy Dudała - 2009-09-12
Sektor węglowy pozostawiony sam sobie będzie mocno tracił na znaczeniu. W 2008 roku import węgla wyniósł ponad 10 mln ton i znacząco przekroczył eksport, a w tym może wynieść 15 mln ton. To nie wróży dobrze przyszłości górnictwa.
Priorytetem dla spółek węglowych pozostaje udostępnienie nowych pokładów i zwiększenie wydobycia węgla. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Na inwestycje w górnictwie do 2015 roku trzeba wydać ok. 20 mld zł.

Resort gospodarki podał, że w czterech pierwszych miesiącach 2009 roku rentowność górnictwa wyniosła zaledwie 0,5 proc. Wygląda na to, że mamy do czynienia z agonią sektora węglowego, który niebawem może podzielić los polskich stoczni. Z raportu resortu gospodarki wynika, że wydobycie węgla energetycznego w porównywalnych okresach lat 2008-09 spadło

o 2,1 proc, natomiast węgla koksowego o 38,1 proc. Dane nakazują bić na trwogę - gdy porównamy pierwsze kwartały 2008 i 2009 roku, to okaże się, że w 2009 roku polskie kopalnie wypracowały 38,9 mln zł zysku netto, czyli aż o ponad 250 mln zł mniej niż w ubiegłym roku. Najgorsze jest to, że po ustąpieniu kryzysu polskie kopalnie nie będą w stanie odzyskać utraconego rynku, gdzie ulokował się węgiel z importu.

Branża, która się zjada

- Kryzys z pewnością dotknie górnictwo, natomiast nie powali tej branży na kolana - zapewnia wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. - Choć nie jest dobrze, mamy do czynienia z gorszą sytuacją na rynku stali, ponadto spadło zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Mirosław Kugiel, prezes zarządu Kompanii Węglowej, wskazuje, że górnictwo jest narażone na wahania koniunktury.

- Zaczynamy się więc zastanawiać, jak w takiej sytuacji budować wieloletnią strategię - przyznaje prezes Kugiel. I podkreśla, że w przypadku Kompanii Węglowej przeszło 80 proc. stanowią koszty stałe. Nie ma tu możliwości manewru, bo zwolnienia nie wchodzą w grę. Kompania cały czas czeka (i pewnie się nie doczeka) na obiecane dokapitalizowanie w wysokości 416 mln zł, które jest istotne dla spółki spłacającej historyczne długi.

W roku 2009 zapotrzebowanie na węgiel będzie znacząco mniejsze niż w 2008 r. Sektor elektroenergetyczny już zapowiedział, że odbierze mniej węgla. Na zwałach spółek węglowych już teraz (lipiec 2009 r.) zalega ok. 5 mln ton węgla.

Szef Katowickiego Holdingu Węglowego Stanisław Gajos przyznaje, że holding prowadzi trudne rozmowy z odbiorcami węgla wywodzącymi się z energetyki. Wskazuje przy tym, że 2008 rok był zły dla firmy. Między innymi z uwagi na nieprzewidziane zdarzenia o charakterze górniczo-geologicznym KHW wydobył w ubiegłym roku dwa miliony ton

KOMENTARZE (3)

  • Barburka Inwestycje w górnictwo przypomina reanimację trupa najnowocześniejszymi lekarstwami. Jest za to tradycyjne święto. Zawsze, coś za coś.

    04.03.2010 19:05sunrydz
  • WEGIEL JEST POTRZEBNY TAK PAN PISZE BO PEWNIE JEST PAN JUZ NA EMERYTURZE GÓRNICZEJ I COŚ PAN NA TEN TEMAT WIE

    04.03.2010 00:52JAN
  • Węgiel coraz droższy Mimo importu ceny wegla mocno ida w górę.Do tego jeszce dochodza koszty społeczne-wysokie emerytury górnicze,renty dla wdów,sierot,koszty leczenia w (...)

    15.02.2010 15:44analityk
Zobacz wszystkie komentarze (3)

DODAJ KOMENTARZ

Formularz komentarza