Autor: Jerzy Dudała | 2007-06-25
Węgiel wraca do łask
Warto wspierać górnictwo, bo zasoby rodzimego węgla kamiennego mogą w pewnym zakresie chronić Polskę przed zależnością od importu surowców energetycznych i umożliwiać dalszy rozwój gospodarczy.
Co istotne, Kompania Węglowa podjęła decyzję o rozpoczęciu procedury związanej z powołaniem Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych. Ponadto Kompania Węglowa zamierza renegocjować z Hestią
wypłatę kwoty z funduszu depozytowego. Niekorzystne dla Kompanii było wcześniej to, że odszkodowanie mogło być tylko w wysokości 75 proc. wpłaconych składek. Po wypłacie odszkodowania
zostawała więc nadwyżka, której zwrotu Kompania będzie się domagać. W czerwcu zamierza podjąć na ten temat rozmowy.
Kompania jest w ciężkiej sytuacji (jej długi wynoszą ponad 1,6 mld zł), ale pewne symptomy poprawy są ostatnio widoczne. Przykładowo do grona 82 autoryzowanych sprzedawców Kompanii Węglowej dołączył generalny dystrybutor węgla na rynku czeskim. To firma Polske Uhli z siedzibą w Ostrawie, która zakontraktowała na 2007 rok 30 tysięcy ton węgla grubego. Polske Uhli ma utworzyć sieć składów nie tylko w Czechach, ale również na Słowacji. W Kompanii Węglowej wskazują, że działalność sieci dealerów (82 autoryzowanych sprzedawców, którzy dysponują ok. 500 składami) przynosi wreszcie oczekiwane rezultaty.
W lutym 2007 roku KW SA zdołała bez sieci dealerskiej sprzedać 50 tys. ton węgla grubego. W marcu 101 tysięcy ton, a w kwietniu 170 tysięcy. W maju dobowa sprzedaż węgla grubego dochodzi do 10 tysięcy ton. A zatem wzrost sprzedaży jest widoczny.
Z największymi odbiorcami, wywodzącymi się z energetyki zawodowej, Kompania Węglowa bezpośrednio zawiera kilkuletnie umowy. Mniejszych klientów obsługują właśnie autoryzowani dealerzy KW SA.
W Kompanii podkreślają, że przestała ona być firmą handlową. Ostrej krytyce poddano pomysł poprzedniego zarządu, by tworzyć własne składy firmowe. Uznano bowiem, że zbyt wiele energii i pieniędzy trzeba byłoby poświęcić na ich uruchomienie.
Kompania Węglowa chce też obsługiwać partnerów z zagranicy. Wśród nich m.in. czeski CEZ, którego zapotrzebowanie na węgiel od 2008 roku będzie najprawdopodobniej w stu procentach zaspokajane przez Kompanię Węglową. Ponadto jeśli koncern RWE zdecyduje się wybudować zakład zgazowywania węgla przy byłej kopalni Czeczott, to również Kompania będzie mogła z nim zawrzeć wieloletnie umowy (najpewniej na okres 30 lat) na dostawy węgla.
Jerzy Dudała
Kompania jest w ciężkiej sytuacji (jej długi wynoszą ponad 1,6 mld zł), ale pewne symptomy poprawy są ostatnio widoczne. Przykładowo do grona 82 autoryzowanych sprzedawców Kompanii Węglowej dołączył generalny dystrybutor węgla na rynku czeskim. To firma Polske Uhli z siedzibą w Ostrawie, która zakontraktowała na 2007 rok 30 tysięcy ton węgla grubego. Polske Uhli ma utworzyć sieć składów nie tylko w Czechach, ale również na Słowacji. W Kompanii Węglowej wskazują, że działalność sieci dealerów (82 autoryzowanych sprzedawców, którzy dysponują ok. 500 składami) przynosi wreszcie oczekiwane rezultaty.
W lutym 2007 roku KW SA zdołała bez sieci dealerskiej sprzedać 50 tys. ton węgla grubego. W marcu 101 tysięcy ton, a w kwietniu 170 tysięcy. W maju dobowa sprzedaż węgla grubego dochodzi do 10 tysięcy ton. A zatem wzrost sprzedaży jest widoczny.
Z największymi odbiorcami, wywodzącymi się z energetyki zawodowej, Kompania Węglowa bezpośrednio zawiera kilkuletnie umowy. Mniejszych klientów obsługują właśnie autoryzowani dealerzy KW SA.
W Kompanii podkreślają, że przestała ona być firmą handlową. Ostrej krytyce poddano pomysł poprzedniego zarządu, by tworzyć własne składy firmowe. Uznano bowiem, że zbyt wiele energii i pieniędzy trzeba byłoby poświęcić na ich uruchomienie.
Kompania Węglowa chce też obsługiwać partnerów z zagranicy. Wśród nich m.in. czeski CEZ, którego zapotrzebowanie na węgiel od 2008 roku będzie najprawdopodobniej w stu procentach zaspokajane przez Kompanię Węglową. Ponadto jeśli koncern RWE zdecyduje się wybudować zakład zgazowywania węgla przy byłej kopalni Czeczott, to również Kompania będzie mogła z nim zawrzeć wieloletnie umowy (najpewniej na okres 30 lat) na dostawy węgla.
Jerzy Dudała
