Więcej kupujemy, wiecej sprowadzamy
Gazeta Wyborcza - 2007-06-16
Chociaż sprzedaż nowych aut w Polsce rośnie, to tracimy pozycję samochodowego lidera nowych państw UE. W maju Rumuni kupili o jedną dziesiątą więcej nowych aut niż Polacy. Za to używane auta z Zachodu napływają do nas w tempie niepamiętanym od dwóch lat - pisze Gazeta Wyborcza.
Rumuni kupują nowe, Polacy używane. Według Stowarzyszenia Europejskich Producentów Samochodów (ACEA) przez pierwszych pięć miesięcy roku sprzedaż nowych aut spadła w państwach starej Piętnastki o 1,4
proc. Najbardziej - o 10 proc. - w Niemczech, gdzie podniesiono podatek VAT. Nic dziwnego, że koncerny samochodowe coraz bardziej interesują się rynkami nowych państw członkowskich UE. Sprzedały na
nich o 12,5 proc. więcej aut niż przed rokiem. A byłoby jeszcze lepiej, gdyby węgierscy kierowcy nie musieli zaciskać pasa z powodu problemów finansowych ich państwa.
U nas - pisze Gazeta Wyborcza - w salonach z nowymi samochodami panuje wielki ruch. W maju kupiliśmy 25 773 nowych aut, o 26 proc. więcej niż przed rokiem - ogłosiła firma doradcza Samar, ekspert polskiego rynku motoryzacyjnego. Wzrost sprzedaży liczony miesiąc do miesiąca wyniósł tylko 1,8 proc. Ale szef Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, Wojciech Drzewiecki przypomina, że z powodu długiego majowego weekendu salony pracowały krócej, i to nieco zaburza statystykę. W jednym dniu roboczym maja, Polacy kupowali przeciętnie 1074 nowe auta, o 19 więcej niż w kwietniu i o 38 więcej niż w marcu. Takie dane sugerują, że sprzedaż nowych aut w Polsce ciągle przyspiesza. Ten trend utrzymuje się już od września zeszłego roku.
Kierowcy w innych krajach też nie zasypiają gruszek w popiele. Szybciej nowe auta kupują Rumuni - w maju ponad 28 tys., czyli niemal o jedną dziesiątą więcej niż Polacy. Przez pięć pierwszych miesięcy sprzedaż wzrosła tam o 23 proc. w stosunku do zeszłego roku (w Polsce o 21,5 proc.). W tym roku, na razie wyprzedzamy w tym wyścigu Rumunię o 9 tys. sztuk. Ale jeśli ten, mniejszy od nas kraj (ok. 20 mln osób), utrzyma taką dynamikę rozwoju rynku motoryzacyjnego, to w tym roku po raz pierwszy od kilku dziesięcioleci możemy stracić pozycję największego rynku samochodowego Europy Środkowej.
Gazeta pisze, że koniunkturę na nowe auta nakręca w Rumunii wprowadzony w tym roku podatek od używanych aut z Zachodu. Ma on ochronić kraj przed takim zalewem używanych pojazdów jak w Polsce. Co prawda podatek budzi zastrzeżenia Komisji Europejskiej, ale nie wiadomo, czy i kiedy Bukareszt zmieni przepisy.
W Polsce znów podnosi się fala importu używanych samochodów. W maju sprowadzono ich ponad 88,5 tys. - najwięcej od grudnia 2004 r. Po zniesieniu, pół roku temu, wyższych stawek akcyzy na starsze samochody widać, że Polacy sprowadzają coraz więcej aut, które mają nie więcej niż cztery lata. Ale auta dziesięcioletnie i starsze wciąż stanowią ponad połowę importu.
U nas - pisze Gazeta Wyborcza - w salonach z nowymi samochodami panuje wielki ruch. W maju kupiliśmy 25 773 nowych aut, o 26 proc. więcej niż przed rokiem - ogłosiła firma doradcza Samar, ekspert polskiego rynku motoryzacyjnego. Wzrost sprzedaży liczony miesiąc do miesiąca wyniósł tylko 1,8 proc. Ale szef Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, Wojciech Drzewiecki przypomina, że z powodu długiego majowego weekendu salony pracowały krócej, i to nieco zaburza statystykę. W jednym dniu roboczym maja, Polacy kupowali przeciętnie 1074 nowe auta, o 19 więcej niż w kwietniu i o 38 więcej niż w marcu. Takie dane sugerują, że sprzedaż nowych aut w Polsce ciągle przyspiesza. Ten trend utrzymuje się już od września zeszłego roku.
Kierowcy w innych krajach też nie zasypiają gruszek w popiele. Szybciej nowe auta kupują Rumuni - w maju ponad 28 tys., czyli niemal o jedną dziesiątą więcej niż Polacy. Przez pięć pierwszych miesięcy sprzedaż wzrosła tam o 23 proc. w stosunku do zeszłego roku (w Polsce o 21,5 proc.). W tym roku, na razie wyprzedzamy w tym wyścigu Rumunię o 9 tys. sztuk. Ale jeśli ten, mniejszy od nas kraj (ok. 20 mln osób), utrzyma taką dynamikę rozwoju rynku motoryzacyjnego, to w tym roku po raz pierwszy od kilku dziesięcioleci możemy stracić pozycję największego rynku samochodowego Europy Środkowej.
Gazeta pisze, że koniunkturę na nowe auta nakręca w Rumunii wprowadzony w tym roku podatek od używanych aut z Zachodu. Ma on ochronić kraj przed takim zalewem używanych pojazdów jak w Polsce. Co prawda podatek budzi zastrzeżenia Komisji Europejskiej, ale nie wiadomo, czy i kiedy Bukareszt zmieni przepisy.
W Polsce znów podnosi się fala importu używanych samochodów. W maju sprowadzono ich ponad 88,5 tys. - najwięcej od grudnia 2004 r. Po zniesieniu, pół roku temu, wyższych stawek akcyzy na starsze samochody widać, że Polacy sprowadzają coraz więcej aut, które mają nie więcej niż cztery lata. Ale auta dziesięcioletnie i starsze wciąż stanowią ponad połowę importu.


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza