Wojna domowa wśród budowlańców
Piotr Stefaniak - 2010-01-15
Wielu generalnych wykonawców nie wywiązuje się z terminów płatności i przerzuca na podwykonawców koszty drakońskich oszczędności dokonanych, by wygrać przetarg.
Budownictwo rośnie w oficjalnych statystykach, ale w branży nie ma zdrowych relacji wykonawców z podwykonawcami. Kryzys zaufania, a nawet nierówna wojna domowa wśród budowlańców pozwala przetrwać
silniejszym, ale wszystkim źle wróży na przyszłość.
- Jeszcze niedawno płaciłem generalnemu wykonawcy 5300 zł za metr kwadratowy powierzchni budynku, dziś 3500 zł, a gdy wprowadzę oszczędności na standardzie wykończenia, to nawet 3200 zł - opowiada członek zarządu jednej z czołowych firm deweloperskich. Generalny wykonawca ma więc nadal dobrą marżę netto, w granicach 10-15 proc., choć słabszą niż rok temu (20-25 proc.). Z podwykonawcą dzieli się nią w ten sposób, że wyznacza mu marżę 5-8 proc. Gdy jednak coś się popsuje, wystąpią opóźnienia lub wzrosną koszty - podwykonawca wychodzi na zero lub czasami nawet dopłaca do interesu.
Spośród blisko 406 tys. firm budowlanych, 90 proc. to zakłady zatrudniające do dziewięciu osób.
- Prowadzę małą firmę, mam dwie kilkuosobowe brygady wykonujące prace wodociągowo-kanalizacyjne - mówi Wiktor Łukecza, właściciel firmy Usługowo-Handlowej WIKI z Rybarzowic niedaleko Bielska-Białej (woj. śląskie). - Do przetargów nie startuję, bo jestem "za krótki". Dlatego jestem skazany na bycie wiecznym podwykonawcą.
Szczegółów nie ujawnia, bo "każdy chce żyć". Ale podkreśla, że relacje z głównymi wykonawcami różnie się układają. Czasami w większym mieście łatwiej mu znaleźć zlecenia, które są regulowane bez opóźnień (czyli z 30-dniowym terminem płatności) niż w małych miastach. - Jeżeli jednak zleceniodawca opóźni mi płatność o miesiąc, balansuję na granicy upadłości - skarży się Łukecza. - Muszę cuda robić i wykładać duże pieniądze na podatki i moje zobowiązania.
Tanio i niebezpiecznie
- Statystyki po 11 miesiącach 2009 roku wskazują, że liczba upadłości w budownictwie w Polsce wzrosła o 28,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem - mówi Marcin Siwa, dyrektor ds. oceny ryzyka Coface Poland. - Nasze analizy doświadczeń płatniczych potwierdzają natomiast, że branża budowlana cechuje się obecnie wyższym ryzykiem opóźnień płatniczych i niewypłacalności niż w roku ubiegłym.
- Jeszcze niedawno płaciłem generalnemu wykonawcy 5300 zł za metr kwadratowy powierzchni budynku, dziś 3500 zł, a gdy wprowadzę oszczędności na standardzie wykończenia, to nawet 3200 zł - opowiada członek zarządu jednej z czołowych firm deweloperskich. Generalny wykonawca ma więc nadal dobrą marżę netto, w granicach 10-15 proc., choć słabszą niż rok temu (20-25 proc.). Z podwykonawcą dzieli się nią w ten sposób, że wyznacza mu marżę 5-8 proc. Gdy jednak coś się popsuje, wystąpią opóźnienia lub wzrosną koszty - podwykonawca wychodzi na zero lub czasami nawet dopłaca do interesu.
Spośród blisko 406 tys. firm budowlanych, 90 proc. to zakłady zatrudniające do dziewięciu osób.
- Prowadzę małą firmę, mam dwie kilkuosobowe brygady wykonujące prace wodociągowo-kanalizacyjne - mówi Wiktor Łukecza, właściciel firmy Usługowo-Handlowej WIKI z Rybarzowic niedaleko Bielska-Białej (woj. śląskie). - Do przetargów nie startuję, bo jestem "za krótki". Dlatego jestem skazany na bycie wiecznym podwykonawcą.
Szczegółów nie ujawnia, bo "każdy chce żyć". Ale podkreśla, że relacje z głównymi wykonawcami różnie się układają. Czasami w większym mieście łatwiej mu znaleźć zlecenia, które są regulowane bez opóźnień (czyli z 30-dniowym terminem płatności) niż w małych miastach. - Jeżeli jednak zleceniodawca opóźni mi płatność o miesiąc, balansuję na granicy upadłości - skarży się Łukecza. - Muszę cuda robić i wykładać duże pieniądze na podatki i moje zobowiązania.
Tanio i niebezpiecznie
- Statystyki po 11 miesiącach 2009 roku wskazują, że liczba upadłości w budownictwie w Polsce wzrosła o 28,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem - mówi Marcin Siwa, dyrektor ds. oceny ryzyka Coface Poland. - Nasze analizy doświadczeń płatniczych potwierdzają natomiast, że branża budowlana cechuje się obecnie wyższym ryzykiem opóźnień płatniczych i niewypłacalności niż w roku ubiegłym.
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona
KOMENTARZE (7)
-
06.02.2010 00:36STASIU
-
28.01.2010 13:57maro
-
19.01.2010 15:46michel




NAPRAWIC SĄDY
Szanowni koledzy - wszyscy zapominamy że aszym zmartwieniem (tez jestem podwykonawca ) jest słabo funkcjonujące prawo. Jest (...)