Autor: Piotr Stefaniak | 2010-05-01
Wojna o cargo
Otwarcie rynku kolejowego na konkurencję sprawiło, że ceny przewozów zmalały w latach 2004-08 stopniowo o 25 proc. W ubiegłym roku spadek był raptowny - o 20 proc. Zdrowa rywalizacja przerodziła się w zażartą wojnę. Czy będą ofiary?
- Całkiem niedawno odmówiliśmy obniżenia ceny dobremu klientowi, rezygnując z kontraktu przewozu ponad miliona ton ładunku, bo jego rentowność byłaby dla nas zbyt niska - dodaje Zaleśny. -
Co ciekawe, zdecydował się na niego, po oczekiwanej przez klienta cenie, jeden z przewoźników prywatnych.
Prezes CTL podkreśla, że spółka nie podjęła walki za wszelką cenę. Zaczęła rozwijać nowe usługi, nawet zrezygnowała z planu zakupu taboru do czasu wyraźnego ożywienia koniunktury na rynku przewozowym. Stawia na efektywność, pełne wykorzystanie wagonów.
- Zawsze podkreślamy, że musimy być liderem kosztowym, aby przeżyć taką wojnę - podkreśla Krzysztof Sędzikowski. - Pomimo złych warunków, w ub.r. przewieźliśmy o ponad 1/5 więcej towarów niż rok wcześniej.
Marek Zaleśny też stwierdza, że PKP Cargo już bardzo dobrze wykorzystuje sprzęt, natomiast nie musi za niego płacić. A w tym roku zarząd postawił na optymalizację procesów przewozowych. Wydłuża składy i w niebyt mają odejść krótkie pociągi 25-wagonowe na rzecz "czterdziestek". Nakazuje zwiększać średni ciężar każdego wagonu, co przyczynia się do dalszej poprawy efektywności przewozów. Potentat na rynku zrobił też pierwszy krok. Tylko PKP Cargo podniosła już w tym roku średnie stawki.
Prezes CTL podkreśla, że spółka nie podjęła walki za wszelką cenę. Zaczęła rozwijać nowe usługi, nawet zrezygnowała z planu zakupu taboru do czasu wyraźnego ożywienia koniunktury na rynku przewozowym. Stawia na efektywność, pełne wykorzystanie wagonów.
- Zawsze podkreślamy, że musimy być liderem kosztowym, aby przeżyć taką wojnę - podkreśla Krzysztof Sędzikowski. - Pomimo złych warunków, w ub.r. przewieźliśmy o ponad 1/5 więcej towarów niż rok wcześniej.
Marek Zaleśny też stwierdza, że PKP Cargo już bardzo dobrze wykorzystuje sprzęt, natomiast nie musi za niego płacić. A w tym roku zarząd postawił na optymalizację procesów przewozowych. Wydłuża składy i w niebyt mają odejść krótkie pociągi 25-wagonowe na rzecz "czterdziestek". Nakazuje zwiększać średni ciężar każdego wagonu, co przyczynia się do dalszej poprawy efektywności przewozów. Potentat na rynku zrobił też pierwszy krok. Tylko PKP Cargo podniosła już w tym roku średnie stawki.
KOMENTARZE (4)
ktoś
13.04.2011 13:29
czynny maszynista
02.04.2011 20:57
czynny maszynista
01.04.2011 11:00
woz i placz
niech prezes c t l ujawni po jakich stawkach wozi wegiel do dolnej odry
