Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Wróżenie z fusów

Autor: Olgierd Wieczorek
08-01-2002 00:00

Nie wierzę w przepowiednie i mam swoje powody. Niejedna wróżka mnie nabrała i nie raz zawiedli wizjonerzy. Wyciął mi figla nawet sam wielki Nostradamus, który chybił z zapowiedzią końca świata, a urocza Violetta Kosecka, ukrywająca się pod pseudonimem Harklay, nie przewidziała rzeczy przewidywalnej - 40 -miliardowej dziury w polskim budżecie.

Ale nie wszyscy są słabej wiary. Wróżby tkwią głęboko w historii gatunku ludzkiego. Uprawiali je jaskiniowcy, a potem starożytni. Persowie i Germanie wróżyli z rżenia koni, Grecy z szumu liści, a rzymscy kapłani z błyskawic. Współczesnym - wystarcza talia kart, rozwarta dłoń i fusy.
Przełom roku to czas, kiedy rozkwitają marzenia i nadzieje, kiedy budzi się wiara w lepsze jutro. Wielu, spozierając w dno filiżanki, wierzy, że ziści się ich najlepszy, cudowny scenariusz.
Wróży więc z fusów minister Żelichowski i ma przekonanie, że zdoła wyciągnąć ze Skarbu Państwa 3 miliardy euro na ochronę środowiska. Tylko taka bowiem suma gwarantuje, zadeklarowaną przez poprzedni rząd, realizację standardów ekologicznych wymaganych przez Unię Europejską. Tymczasem, liczyć może raptem na dziesiątą część tej sumy. Powód? Pusta kasa.
Nastroje społeczne jakie są - każdy widzi. Ludzie skołatani obietnicami i koniunkturalnymi opiniami polityków nie wiedzą już czy 12 lat reformowania państwa to pasmo sukcesów czy porażek i jak naprawdę ma się ochrona środowiska - lepiej czy gorzej. I nikt im tego dokładnie nie objaśnia. Co gorsza, cichną głosy rozsądku, a górę bierze populizm. Ktoś dociekliwy policzył, że aż trzech polskich premierów po roku 1990, w swoich expose, nie powiedziało o ekologii ani jednego zdania. Jaki więc wyłoni się z fusów rok 2002- czy zdoła odmienić sposób myślenia o ludziach i przyrodzie?
Nie tak dawno dziennikarz dopadł kilku byłych VIP-ów i zadał im proste pytanie: jaki ekologiczny środek transportu chcieliby lansować? Odpowiedzieli chórem - pociąg. Brzmi to jak ponury żart, bo nawet dziecko wie, że kolej leży na łopatkach i szybko się nie podniesie. Owszem, mogłaby być skuteczną konkurencją dla samolotu i auta, ale nie jest, bo być nie może. Wielkość zadłużenia PKP jest przerażająca, tak jak porażająca jest bezradność jej zarządców.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP