Autor: Piotr Pacewicz, Doradca podatkowy, Menedżer w grupie CIT, Firma Doradcza KPMG | 2009-01-09
Wydatki na reprezentację i reklamę jako koszt podatkowy
Wyznaczenie zakresu działań kwalifikowanych jako reklama albo reprezentacja od lat sprawia trudności i niejednokrotnie prowadziło do sporów podatników z organami podatkowymi. Doktryna prawa podatkowego i orzecznictwo właściwie cały czas podejmują próby wyjaśnienia tych pojęć. Punktem wyjścia, zwłaszcza dla organów podatkowych, często bywa językowe rozumienie przedmiotowych terminów.
1. Wydatki na reklamę w całości mogą być kosztem podatkowym. Wydatków na reprezentację nie można zaliczyć do kosztów. Jak w praktyce właściwie kwalifikować wydatki reprezentacyjno-reklamowe, skoro w ustawach podatkowych nie ma definicji ani reklamy, ani reprezentacji?
Odwołując się do słowników języka polskiego, mówi się o reklamie jako rozpowszechnianiu informacji o towarach, ich zaletach, wartości i możliwościach nabycia, chwalenie kogoś, zalecanie czegoś przez prasę, radio i telewizję oraz środki służące temu celowi. Reprezentacja natomiast to "uzewnętrzniony wysoki standard życia związany ze szczególną pozycją społeczną, zawodową; okazałość, wytworność". Nie doczekaliśmy się jednak jeszcze sformułowania jednolitych, jednoznacznych i obiektywnych definicji.
Najtrafniejsze, w mojej ocenie, jest uznanie za reklamę działań nakierowanych na zachęcanie do zakupu towarów lub usług poprzez upowszechnianie wiedzy o ich cechach (zaletach) i przeznaczeniu, porównywaniu z podobnymi produktami albo usługami, bądź w inny sposób. Istotny jest przy tym element wartościujący, który odróżnia reklamę od informacji, jaką mogą być, na przykład, cenniki. Celem reklamy bowiem jest nakłonienie potencjalnego klienta do nabycia reklamowanego przedmiotu, co może odbywać się także poprzez podkreślenie atrakcyjnej ceny.
Warto też zwrócić uwagę, że przepisy prawa farmaceutycznego zawierają specyficzną definicję reklamy produktu leczniczego. Niemniej jej zastosowanie ogranicza się tylko do tej branży.
Reprezentacją natomiast będą działania mające na celu budowanie pozytywnego wizerunku, prestiżu firmy. Podejmowane są one najczęściej w kontaktach oficjalnych i handlowych z innymi podmiotami gospodarczymi, na przykład w związku z przyjmowaniem i utrzymywaniem delegacji lub kontrahentów i mają kształtować w ich oczach renomę przedsiębiorcy, zrobić na kontrahencie jak najlepsze wrażenie. Nie będzie jednak reprezentacją zapewnienie odpowiedniego, schludnego wyglądu biura czy siedziby firmy o ile nie przekracza zwyczajowo przyjętych w danej branży i okolicy granic, nie jest zbyt "okazałe" czy "wytworne" (tak np. w interpretacji Izby Skarbowej w Poznaniu z 13 lutego 2008, sygn. ILPB3/423-235/07-2/MC).
W praktyce zakresy tych pojęć często jednak się pokrywają i trudno jest wyznaczyć obiektywne i kompletne reguły rozgraniczenia reklamy i reprezentacji. Każdy przypadek wymaga odrębnej analizy. Najczęściej decydujący jest cel podejmowanego działania - jeżeli zachęca do zakupu oferowanych produktów lub usług, to w większości przypadków będzie to reklama. Niemniej zaliczenie do określonej kategorii nierzadko odbywa się w oparciu o kategorie ocenne. W rezultacie, prawie zawsze trzeba się liczyć z odmiennym zdaniem organów podatkowych i ewentualnym sporem.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
