Wyścig po czysty węgiel
Dariusz Malinowski - 2009-06-01
Aby się to udało, potrzebne są znacznie bardziej zróżnicowane pomysły, które po wdrożeniu będzie można eksportować do innych państw. To powoduje, że np. nasz rodzimy projekt w Zakładach Azotowych Kędzierzyn, gdzie CO2 zostanie wykorzystany do produkcji metanolu, jest z pewnością w dłuższej perspektywie ciekawszy od wielu innych, tyle że obarczony wyższymi kosztami i ryzykiem.
Idea czy opłacalność?
Słabością projektów CCS jest konieczność zaangażowania dużej gotówki i - co tu kryć - wysokie ryzyko. Działająca instalacja w niemieckim Schwarze Pumpe kosztowała 70 mln euro. Przez pierwsze trzy lata eksperymentu, jak donosi MIT’s Technology Review, będzie badana ekonomika procesów i efektywność odzyskiwania CO2 - czyli nastąpi liczenie kosztów. Do 2015 r. ma powstać instalacja komercyjna o mocy do 500 MW, a do 2020 r. blok energetyczny o mocy 1000 MW, o niemal zerowej emisji.
Wszystko jednak zależy od opłacalności inwestycji. Może się bowiem okazać, że nawet dobrze działająca instalacja nie zostanie wybudowana, bo produkowałaby zbyt drogi prąd. Właśnie wysokie koszty i niepewność co do przyszłości spowodowały, że niektóre projekty związane z CCS już zostały skreślone z listy. Co ciekawe, ostrożniej do sprawy podchodzą akurat te firmy, które na brak gotówki nie narzekają.
Jeden z gigantów paliwowych, koncern BP, zrezygnował z budowy elektrowni zeroemisyjnej w szkockim Peterhead. Jako powód podano małą perspektywiczność projektu i jego względnie duże koszty. Zresztą to nie jedyny skreślony przez BP projekt. Na południe od australijskiego Perth utworzone przez BP i Rio Tinto konsorcjum Hydrogen Energy miało wybudować instalację IGCC. Jednak zbyt wysokie koszty spowodowały, że mimo zapowiedzi rządowych o wsparciu inwestycji, konsorcjum wycofało się ze swoich planów.
Takich rezygnacji może być znacznie więcej. - Obecnie kluczowe jest zapewnienie środków finansowych na budowę instalacji. Mniejszych krajów nie stać na finansowanie inwestycji, a koncerny podchodzą do kwestii bardzo ostrożnie. Jeżeli co piąty planowany projekt zostanie rozpoczęty, należy to uznać za sukces - uważa Peter Nygland, współpracownik Carbon Capture and Storage Association skupiającej ponad 70 firm i organizacji zainteresowanych rozwojem czystych technologii węglowych.
KOMENTARZE (6)
-
31.03.2010 10:43Przemek
-
05.11.2009 06:51zibikpc
-
08.10.2009 09:31liveco





Wszystko z rozwagą
Pamiętajmy że gazu też mamy sporo, tak jak i ropy naftowej z tzw. łupków podobno. Ale nie możemy wydobywać na potęgę tylko 4 , 5 (...)