Autor: Dariusz Ciepiela | 2006-09-04
Wytwórcy prądu szukają miliardów
Producenci energii elektrycznej mają potrzeby inwestycyjne szacowane na kilkanaście miliardów euro w ciągu najbliższych 10 lat. Szanse na zdobycie takich pieniędzy są niewielkie.
Według firmy doradczej KPMG w najbliższych 10. latach sektor wytwarzania energii będzie musiał zainwestować od 9 do 14 mld euro. Z tymi wyliczeniami nie zgadza się firma EPC, według której wartość niezbędnych inwestycji to od 11 do 16 mld euro - czyli około 2 mld więcej niż wynika to z obliczeń KPMG. Niezależnie od tego, która z tych kwot jest bliższa prawdy, tak dużych pieniędzy polskie firmy energetyczne nie wypracują w krótkim okresie i będą musiały skorzystać z pomocy instytucji finansowych.
Same plany
Dwaj najwięksi producenci energii w Polsce - czyli BOT i PKE - przygotowali wielomiliardowe plany inwestycyjne. BOT od kilku lat nie może uporać się z za mknięciem finansowania budowy nowego bloku energetycznego, tzw. Bełchatowa II. Według zapowiedzi przedstawicieli grupy prace nad nowym blokiem mają ruszyć na przełomiewrześnia i października br. Grupa BOT planuje już kolejne inwestycje, w tym m.in. dwa bloki po 460 MW w Elektrowni Opole oraz mniejszą jednostkę wytwórczą w elektrowni Turów. Te bloki miałyby zostać oddawane do użytku w latach 2010-2012, decyzje w sprawie ich budowy mają zapaść w ciągu roku. Przykład Bełchatowa II pokazuje jednak, że od decyzji do rozpoczęcia budowy droga jest bardzo daleka. Przypomnijmy, że o nowym bloku w Bełchatowie mówi się od końca lat 90.
Budowa nowych bloków w elektrowniach Opole i Turów, to koszt grubo ponad miliard euro, a koszt budowy Bełchatowa II szacowany jest na 833 mln euro, co oznacza, że w najbliższych kilku latach BOT chce zainwestować ponad dwa miliardy euro. Warto przy tym zauważyć, że od wielu miesięcy Polskie Sieci Elektroenergetyczne deklarują, że mogłyby zająć się budową elektrowni atomowej w Polsce. Zgodnie z rządowym programem dla elektroenergetyki BOT i PSE mają być połączone. Do 2 miliardów euro, jakie potrzebne będą na nowe bloki w elektrowniach konwencjonalnych, być może trzeba będzie dorzucić jeszcze kilka miliardów na budowę elektrowni atomowej (koszt budowy elektrowni atomowej będzie uzależniony m.in. od jej mocy oraz technologii). Trudno w tej chwili odpowiedzieć na pytanie czy nowy podmiot powstały wskutek połączenia BOT i PSE będzie na tyle wiarygodny, że przekona instytucje finansowe, żeby zaangażowały się w te projekty.
Ambicja i wiarygodność
Nie mniej ambitne plany ma Południowy Koncern Energetyczny. Jego strategia, przyjęta na początku roku 2006, zakłada, że do roku 2020 wybudowanych zostanie 10 bloków o łącznej mocy 2260 MW, które zastąpią stare, wycofywane jednostki. Strategia zakłada, że PKE zachowa 14 proc. udział w krajowym rynku energii i utrzyma moce wytwórcze na dotychczasowym poziomie - około 5 tys. MW.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
