Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Wyzwania dla polskiej prezydencji

Autor: Piotr Stefaniak
21-05-2011 00:00
Wyzwania dla polskiej prezydencji
Mikołaj Dowgielewicz, wiceminister spraw zagranicznych<br>
- Prezydencja to nie tylko ogromne wyzwanie organizacyjne, ale także znakomity pretekst, by o Polsce dużo i dobrze mówiono w świecie. Nie możemy zmarnować tej szansy.
<b>Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego</b><br>
- Polska chce ukierunkować europejską debatę, pokazując politykę spójności jako skuteczną, efektywną i terytorialnie zróżnicowaną odpowiedź na wyzwanie rozwojowe UE.

Następną taką możliwość bezpośredniego wpływu na bieg wydarzeń w UE będziemy mieli za 14 lat. O tym, jak będzie wtedy wyglądała Polska i Europa, przesądzą także najbliższe miesiące.

Rada Unii Europejskiej jest jednym z trzech głównych ciał procesu decyzyjnego wspólnot, obok Komisji Europejskiej oraz Parlamentu. Dla uproszczenia i unikania pomyłek (funkcjonuje bowiem Rada Europejska, czyli spotkania premierów lub prezydentów państw członkowskich, które odbywają się cztery razy w roku), nazywa się ją prezydencją. Przewodnictwo prezydencji obejmuje na pół roku inny kraj członkowski. Od lipca - władzę tę sprawować będzie Polska.
Formalnie kraj przewodniczący Radzie UE tylko przygotowuje i koordynuje spotkania i debaty, a decyzje podejmują rady składające się ze stałych przedstawicieli i ministrów rządów państw członkowskich. Rad tych jest dziesięć i obejmują wszystkie aspekty funkcjonowania państw oraz wspólnot, poza polityką zagraniczną i bezpieczeństwa (Traktat Lizboński powołał do tego Europejską Służbę Działań Zewnętrznych). Jednak to do prezydencji narodowej należy znalezienie kompromisu między ministrami, co samo w sobie bywa trudne, gdy poruszane są kwestie drażliwe i kontrowersyjne.

- Inne zadanie prezydencji, reprezentowanie przyjętych stanowisk i dyskusje z Komisją Europejską i Parlamentem, to już wyższa szkoła dyplomacji - mówi przedstawiciel polskiego MSZ. - Wymaga biegłości proceduralnej i merytorycznej, zarówno na szczeblu politycznym, jak i przede wszystkim urzędniczym.

Egzamin z praktyki

Narodowa prezydencja to niewątpliwie splendor i szansa, aby kraj i reprezentujący ją politycy dobrze się zapisali w annałach Wspólnoty. Z tym bywa różnie, jak to w życiu. Wiele zależy od przygotowania. Polska odrabia to zadanie od 2007 roku - zakładamy, że zda egzamin.

Jak oceniają przedstawiciele naszego MSZ, w ciągu 184 dni sprawowania przez nas prezydencji zaplanowano 4416 godzin na prowadzenie rozmów formalnych w Brukseli i Luksemburgu oraz nieformalnych w Polsce. Prosty rachunek - debaty będą się toczyły przez 24 godziny na dobę. Na szczęście, w różnej konstelacji i z udziałem różnych przedstawicieli polskiego rządu.

- Prezydencja to nie tylko ogromne wyzwanie organizacyjne, ale także znakomity pretekst, by o Polsce dużo i dobrze mówiono w świecie - wyjaśnia wiceminister spraw zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz, pełnomocnik rządu ds. przygotowań do prezydencji w Radzie UE. - Nie możemy zmarnować tej szansy.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 964 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP