Autor: Renata Dudała | 2009-03-04
Za wcześnie na stalowy optymizm
Działania producentów w zakresie częściowego ograniczenia produkcji, bardzo wysoki kurs dolara i euro utrzymują krajowy rynek stali w pewnego rodzaju niszy. To powoduje, że kryzys tak bardzo im nie doskwiera.
Ubiegły rok - mimo korekty, jaka nastąpiła w czwartym kwartale - dystrybutorzy mogą zaliczyć raczej do udanych.
Początek tego roku zapowiada się dobrze. Drożeje stal, rosną ceny surowców. Zaczynają się stabilizować ceny stali budowlanej. Huty zapowiadają podwyżki. W opinii dystrybutorów, jest lepiej, choć na optymizm jeszcze za wcześnie.Nowy rok - nowe strategie
- To będzie rok dynamicznych zmian - mówi Jerzy Bernhard, prezes zarządu Stalprofi lu SA. - Najbliższe miesiące będą decydujące. Wartość walut i złotówki, ceny surowców, a jednocześnie możliwości zbytu wyrobów stalowych określą strategię firm na ten rok. I w zależności od zmian na rynku firmy przygotowywać będą swoje plany.
Kryzys powoli dociera do Polski, choć jak dotąd nie widać symptomów załamania rynku.
- Staram się być optymistą, choć widać, że nasza gospodarka jest dotknięta kryzysem - mówi Robert Wojdyna, prezes zarządu Konsorcjum Stali SA. - To powoduje, że firmy z sektora dystrybucji po części zmieniają dotychczasową strategię.
Szukają nisz i takich segmentów rynku, które łagodniej znoszą kryzys.
Konsorcjum Stali upatruje szans w budownictwie infrastrukturalnym. Spółka zamierza uczestniczyć w realizacji tego typu projektów i stara się o kontrakty.
Przetwórstwo jest szansą dla wielu firm. To oczywiste, że sprzedaż prostych produktów nie zapewnia tzw. wartości dodanej. Dlatego Konsorcjum Stali chce sprzedawać więcej produktów wysoko przetworzonych. Stawia też na rozwój posiadanych centrów serwisowych. I na inwestycje.
W lipcu ubiegłego roku Konsorcjum Stali połączyło się z firmą Bodeko. Oczywiście wcześniej obie firmy miały swoje pomysły na dalszy rozwój i je realizowały.
Niektóre inwestycje zrobiono jednak już wspólnie. Przykładem są inwestycje w Lublinie, Wrocławiu czy zakup terenów w Gdańsku. Dzięki temu, że spółka wciąż inwestuje, może być wkrótce największym dystrybutorem stali w Polsce.
Spółka ma dziesięć oddziałów handlowych, cztery zakłady produkcji zbrojeń budowlanych, a także zakład konstrukcji stalowych. W przyszłości spółka planuje uruchomienie zakładów produkcji zbrojeń budowlanych w Gdańsku, Krakowie i Lublinie oraz rozbudowę centrum serwisowego cięcia blach w Krakowie i oddziału handlowego w Rzeszowie.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA


