Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Zamknąć ten rozdział

Autor: Piotr Apanowicz
19-12-2014 09:56
Zamknąć ten rozdział

- Świat biznesu jest światem brutalnym. Trzeba być od początku świadomym, że można samemu zostać ofiarą - mówi Piotrowi Apanowiczowi Marek Serafin , były członek zarządu PKN Orlen, w pierwszym wywiadzie po prawomocnym umorzeniu śledztwa w jego sprawie.

- Jaki był początek pańskiej "przygody" z prokuraturą?
- Dość dramatyczny, bo wszystko zaczęło się prawie trzy lata temu od spektakularnego zatrzymania oraz - w konsekwencji - mojego aresztowania. Sprawa zakończyła się dopiero niedawno, prawomocną decyzją Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o umorzeniu postępowania.

- Ile czasu spędził pan w areszcie?

- Prawie 40 dni. Uwolnił mnie sąd okręgowy, który nie dopatrzył się przestępstwa w moim postępowaniu oraz stwierdził, że zgromadzone materiały ABW nie świadczą przeciw mnie. Znów byłem wolnym człowiekiem, bez ograniczeń i jakichkolwiek środków dozoru. Tylko było już "pozamiatane" - zostałem odsunięty od pracy w PKN Orlen. Ktoś osiągnął cel.

- Jakie zarzuty panu postawiono?

- Przekaz, powielany przez większość serwisów informacyjnych, brzmiał tak, że zatrzymano członka zarządu PKN Orlen, wraz z podległymi mu dwoma dyrektorami, oskarżonego o przyjęcie korzyści majątkowej w postaci wielofunkcyjnej maszyny rolniczej, w zamian za niedopuszczalne czynności preferencyjne wobec jednego z kontrahentów, co doprowadziło do wielomilionowych strat w majątku PKN Orlen.

Po trzech latach okazało się, że wielofunkcyjna maszyna rolnicza to po prostu sfinansowana przeze mnie kosiarka ogrodowa, czynności preferencyjnych nie było, ponieważ w ogóle nie uczestniczyłem w jakichkolwiek procesach zakupowych, dyrektorzy byli pracownikami z innych pionów organizacyjnych, a Orlen nigdy nie potwierdził, że poniósł szkodę, zaś w toku śledztwa dyrektorzy, którzy podpisali przywołaną umowę, wykazali, że była ona korzystniejsza niż obowiązująca w tym zakresie wcześniej.

- To o co w tym wszystkim chodziło?

- W tak dużej firmie jak Orlen przeplatają się interesy różnych grup wpływu, biznesowych, politycznych czy też różnych służb. Ale do dziś nie rozumiem, dlaczego prokuratura zdecydowała się najpierw mnie obwinić, a dopiero potem sprawdzać, czy doszło do przestępstwa i szukać dowodów…

Nie chcę nikogo oskarżać, nie mając stuprocentowej pewności. Istnieją instytucje, które powinny to wyjaśnić... Dla mnie ta sprawa jest zakończona. Zainteresowanych odsyłam do prokuratury. Tam są akta i być może odpowiedzi. Ten rozdział trzeba zamknąć i wrócić do konstruktywnego działania. I do życia.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 964 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP